Bałwan i bałwany – NIE

Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy prószy, wichrem w polu gna. Nasza zima zła.

 

Kika dni temu we wszystkich serwisach informacyjnych pojawiły się Suwałki. Najpierw z powodu mrozu – ponad 32 stopnie! Potem miasto sławił bałwanek, postawiony przez dziatwę w miejskim parku. Nieduży. Bałwan był platformą podtrzymującą kawałek kartonu. Na tym prowizorycznym bannerze ktoś postawił kulfony, składające się w słowa.

 

„Napis godzący w Prawo i Sprawiedliwość”, „dotyczący partii rządzącej i zawierający nieparlamentarne słowa” – ustalili dziennikarze „Wprost”. „Antyrządowy transparent” – pisała „Gazeta Wyborcza”. „Hasło nieparlamentarne” – doniosła „Wirtualna Polska”. Jaki napis? Tajemnica śledztwa.

Policja wszczęła śledztwo „w sprawie napisu obrażającego PiS”. Poinformowano, że dostała zgłoszenie o przestępstwie od Straży Miejskiej. Jej komendant Grzegorz Kosiński nie nawykł do udzielania wywiadów. Skomentował rzecz krótko: „Publiczny plac to nie miejsce na takie samowolne konstrukcje z transparentami, stąd reakcja strażników”. Dziennikarze zrozumieli, że Kosiński bierze na siebie odpowiedzialność za jakąś część tej historii.

Antypis śle teraz na jego adres porady i komentarze. Najłagodniejszy: „Debil włażący w dupę posła Jarosława Zielińskiego”. Bo Zieliński, do niedawana wiceminister od policji, jest z Suwałk.

 

Fakty: Suwałki mają monitoring, nad bezpieczeństwem czuwa kilkadziesiąt kamer. Nagrania oglądają zgodnie przedstawiciel policji i Straży M iejskiej. Bałwanek pojawił się 13 stycznia 2021r. Wiadomo, kto lepił. Ale to nie jest zabronione. Nie wiadomo, kto przyniósł tekturę. Oko kamery patrzyło w inną stronę, co budzi domniemanie, że mógł to być ktoś zorientowany w działaniu systemu bezpieczeństwa miasta. Ujawniamy napis na bałwanku: „Jestem oszust, jestem menda, jestem typowy członek PiS-u”.

 

Całość na łamach