Będzie popyt, nastąpi podaż – NIE

Podziemna Warszawa mieści się na ostatnim przeszklonym piętrze najnowszego wieżowca. Jedzie się tam osobną widną. Na ścianie ma tabliczkę „Ulżyj sobie”, a pod nią podróżni umieścili to wszystko, co znaleźć można w szkolnym sraczu. Od wejścia ciągnie się bar, a za nim stoją lub na nim leżą imigrantki noszące wyłącznie przezroczyste torebeczki na szyi a w nich banknoty i papierosy. Niektóre leżące na blacie czynią pokazy operowania wargami sromowymi np. wyrywają nimi

kapsle z butelek i piszą autografy. Menedżer informuje, że u niego kupić można wszystko czego się chce. Na przykład? Dziewczynę lub chłopca w różnych kolorach skóry, prezerwatywy, pigułki day after i inne, wibratory, taniec, wejście do dark roomu lub separatki, dominantę i różne rozrywkowe napoje alkoholowe i bez. Zamawiają tu też gołą dziewczynę grającą na pile i różne utwory wokalne, w tym nawet konkurs pierdzenia. Mówię, że z rzeczy pozalegalnych interesuje mnie komunistyczna literatura. „Będzie popyt, nastąpi podaż” – rzecze gospodarz wieczoru. Donoszę niniejszym, że można tam też wynająć pokój z sadystką, która skatuje i wyssie klientów męskich lub damskich bez różnicy. Do wynajęcia jest także dostęp do wizjera ze ścianą, przez który się to ogląda. I z tego właśnie skorzystałem. Lokal czynny 22.00–4.00. Gdzie? Od kościoła w lewo. Którego? Nie pamiętam. W stolicy kościół jest wszędzie.