Ciąża ks. Szydły – NIE

Babciu Beato, dlaczego masz takie wielkie oczy?

Pracę w duchowości Tymoteusz Szydło rozpoczął jako diakon w parafii pw. św. Andrzeja w Osieku. Od 25 sierpnia 2017 do 24 sierpnia 2019 r. ks. Tymoteusz pracował jako wikariusz w parafii w Buczkowicach koło Szczyrku. Następnie decyzją biskupa trafić miał do Oświęcimia i tam odprawiać msze w starożytnym rycie rzymskim, czyli po łacinie. Nic z tego nie wyszło – pod koniec sierpnia przyszedł kryzys i ks. Szydło poprosił o przerwę.

„Bezterminowy urlop zaledwie po dwóch latach kapłaństwa? To oznacza tylko jedno. Wielka szkoda” – komentował wówczas ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Senator Jan Filip Libicki, szykowany chyba jeszcze na marszałka Senatu, tak kwitował sprawę: „Uważam, że dziś byłoby zwyczajnie po prostu lepiej, gdyby kandydat wstępował w kapłańskie szeregi w wieku dojrzałym, mając za sobą doświadczenie życiowe i zawodowe. Będąc pewnym swojej decyzji. Bo dziś ludzie – zwłaszcza młodym wieku, ale nie tylko – nie są przyzwyczajeni do podejmowania decyzji ostatecznych”.

Portal „Fronda” zaapelował nawet do wiernych: „Potrzebny szturm modlitewny za syna Beaty Szydło!”. Na nic się to zdało. Świeżo upieczony ksiądz z urlopu nie wrócił.

16 września jeden z internautów podał na Twitterze: „Z pewnych źródeł szeptanych u mnie na mieście Syn Broszki wystąpił z zakonu, bo ma dziecko z jakąś dziewczyną z okolicznej wsi Osiek”. 185 osób podało plotkę dalej, a ta pałętała się w odmętach internetu kilkadziesiąt tysięcy razy, czyniąc maminsynka co najmniej ojcem tytularnym. Równie szybko jak się pojawiła, w wąskim gronie zgasła. I byłoby tak do dziś, gdyby nie telefon sprzedawcy do „NIE”.

Aby bronić dobrego imienia rodziny Szydłów postanowiłem dotrzeć do źródła plotek i wypalić je gorącym żelazem. Sądziłem, że oddalony od Oświęcimia o kwadrans jazdy samochodem Osiek liczy kilkuset mieszkańców i prędko uda się ustalić, kto jest rzekomą matką. Niestety – gminę o powierzchni 41 kmkw. zamieszkuje ponad 8 tysięcy duszyczek.

Wizytę rozpocząłem więc od alfy i omegi miejscowości, sołtysa Stanisława Gąsiorka.

– Z kolegą jednym gadałem i mówi: „Ty, ona ponoć już urodziła”. Nie ciągnę tego tematu w ogóle, nie interesuję się tymi rzeczami. Nie sztuka coś powiedzieć, gdy się nic nie wie. Był taki tydzień, że coś wrzało, ale ucichło.

Następnie kroki skierowałem do dyrektora miejscowego ośrodka zdrowia Witolda Chmielowskiego. Po obszernym obkasłaniu przez zgromadzonych w poczekalni osieczan wlazłem do gabinetu.

– Mój drogi panie, nawet gdybym coś wiedział, to na torturach bym nie powiedział – wyznał dyrektor.

Nieco przestraszony wójt Osieka Marek Jasiński zbył mnie na korytarzu: – Nic mi na ten temat nie wiadomo. Przepraszam, nie mam czasu.

Następnie odbyłem tournée po miejscowych lokalach.

– Nie jestem poinformowana – wyznała ekspedientka w cukierni, zwykle świetnie poinformowana.

W centrum odzieży używanej zdania były podzielone.

– To plotka. To taki chłopak spokojny, rany boskie… – twierdziła ona.

– Niech pan na to nie patrzy. Spokojny, niespokojny, swoje może zrobić… – zaprzeczał on.

– Ich dwóch chłopaków było. Jego brat jest lekarzem i to jego żona jest w ciąży! – przekonywała kobieta (Tymoteusz Szydło ma młodszego brata Błażeja, obecnie kształcącego się na Śląskim Uniwersytecie Medycznym). – To plotka jest! Ja sobie rękę daję uciąć!

– A ja sobie nic nie dam uciąć! – protestował mężczyzna. – Jak to u nas mówią: ksiądz nie dupcy, ale nie od przypodku ptoka ma!

Pracownice piekarni: – Pan w Warszawie ma lepsze wiadomości niż my na miejscu.

Fryzjerka: – Plotkę jakąś słyszałam. Ale wiemy tu tyle, co nic.

Żeby zdopingować informatora do podania dokładniejszych informacji, najlepiej adresu świeżo upieczonej matki, ponownie odwiedziłem jego sklep.

– Panie, pojutrze wieczorem jeden mój kolega będzie się widział z innym moim kolegą. I ten drugi na pewno będzie wszystko wiedział!

– Ale co to za argument?! Imię muszę znać, nazwisko. A tak to są tylko plotki, funta kłaków nie warte.

– Wiele osób mi to potwierdzało.

– Ale mnie żadna.

– Musi pan poczekać. Lada dzień przyślę wszystko.

 

Całość na łamach