Corpus delicti – NIE

Przed rozdaniem Oscarów wszyscy wszędzie pisali albo mówili publicznie o filmie „Boże Ciało” Jana Komasy. Gdy dostał gówno, a nie nagrodę, zniknęły jakiekolwiek o nim wzmianki, co dowodzi, że wcześniej chodziło o statuetkę, a nie o dzieło. W Hollywood uznano, że to był obraz folklorystyczny ze wschodnich krańców Unii Europejskiej. Amerykańską Akademię Filmową bardziej frapują sfabularyzowane autoportrety afrykańskich plemion, które na filmach tylko zgodnie podskakują, niż dramaty prymitywów z polskiej prowincji. W Polsce nastąpił zaś przesyt filmami z życia kleru.