Gangrena feminizmu – NIE

Na ch┼éopski rozum: baby potrafi─ů by─ç g┼éupie.

Pod p┼éaszczykiem walki o wolno┼Ť─ç i swobod─Ö uprzedmiotawia si─Ö kobiety i wystawia je na publiczne aukcje jak towar, za ich w┼éasnym przyzwoleniem, depcz─ůc to, co wywalczy┼éy prawdziwe, silne i niezale┼╝ne mademoiselles i ladies w XIX i XX w. Przedstawicielki tego nowego gatunku, gdy skonfrontowane z rzeczywistymi, spo┼éecznie op┼éakanymi skutkami ich wierze┼ä dotycz─ůcych intersekcjonalno┼Ťci, empowermentu kobiet (nie ma jeszcze t┼éumaczenia na polski) i zr├│wnywania p┼éac z m─Ö┼╝czyznami, gotowe w napadzie agresji wy┼éupywa─ç oczy i odcina─ç penisy t─Öpym no┼╝em, byle tylko nie my┼Ťle─ç samodzielnie o b┼é─Ödach ┼Ťwi─ůtobliwej matki – feminy, skonfundowanej lanym pod ci┼Ťnieniem, internetowym strumieniem ┼Ťwiadomo┼Ťci do jej korporacyjnej, zbiorowej ja┼║ni. Wejd┼║ w dialog z tak─ů, to albo ci─Ö pochlasta rachitycznymi pazurami-akrylami, albo zacznie u┼╝ywa─ç s┼é├│w, kt├│rych znaczenia nie potrafi wyt┼éumaczy─ç i co jej zrobisz? Oddasz w ┼éeb, to┼Ť cham i brutal. Dasz si─Ö pobi─ç, to┼Ť pipa. Jeste┼Ť kobiet─ů i my┼Ťlisz inaczej? G┼éupia┼Ť ty – pod butem niemota najwy┼╝ej! Szach, pat i dunder to ┼Ťwisn─ů┼é, a ┼╝y─ç jako┼Ť trzeba i bab─Ö dobr─ů znale┼║─ç. I co teraz?

 

Wi─Öcej r├│l

Feministki lat dawnych wywalczy┼éy dla kobiet r├│wno┼Ť─ç, o jakiej przez 99 proc. znanej nam historii nikomu si─Ö nie ┼Ťni┼éo – r├│wnie┼╝ i facetom, kt├│rzy np. budowali prosperity pod batem Kleopatry! Za ten wyczyn nale┼╝y si─Ö kobietom gloria i pomniki jak Pi┼ésudskiemu za przegnanie Moskala. Dla przypomnienia: lekcja historii. W XIX i XX w. dyskurs w g┼é├│wnym nurcie iluminowa┼é sp├│r o przyj─Öcie gospodarki na wz├│r marksistowski lub liberalno-kapitalistyczny. Kobiety nie dysponowa┼éy prawem wyborczym, a c├│rk─Ö bez zeza m├│g┼é ojciec przehandlowa─ç s─ůsiadowi w alians-maria┼╝ za p├│┼é pola, wo┼éu i kaczorka. Masa ludzi umiera┼éa na suchoty i szkarlatyn─Ö, kondomy i pigu┼éki pojawia┼éy si─Ö tylko w nowelach science-fiction, a rodzenie dzieci nie by┼éo opcjonalne, chyba ┼╝e akurat suchoty w ci─ů┼╝y zaatakowa┼éy. S─ů podobie┼ästwa, ale ┼Ťwiat by┼é inny ni┼╝ dzi┼Ť. Nagle za g├│rami, za lasami pojawi┼éy si─Ö silne, niezale┼╝ne i zdeterminowane – feministki z krwi i ko┼Ťci, kt├│rych nazwisk nikt dzi┼Ť nie pami─Öta – i rozsadzi┼éy ten zap├│┼║niony pierdolnik w drobny mak, doprowadzaj─ůc do sytuacji, w kt├│rej wsp├│┼éczesne uniwersytety wydaj─ů znacznie wi─Öcej dyplom├│w w┼éa┼Ťnie p┼éci pi─Öknej, rz─ůdy w Estonii czy w Finlandii (pa┼ästwach, kt├│re ┼Ťmia┼éo mo┼╝emy uzna─ç za cywilizacyjnie przoduj─ůce) sprawuj─ů kobiety, a widok dyrektora wy┼╝szego szczebla w szpilkach i szmince nie jest scen─ů z burleski, na kt├│r─ů od miesi─Öcy wyci─ůga nas kolega, tylko nudn─ů norm─ů. ┼╗eby unikn─ů─ç nieporozumie┼ä, drogie panie – to dobrze! Dobrze zrobi┼éy. Bardzo dobrze.

Laski dzisiaj graj─ů w pi┼ék─Ö, wal─ů z ka┼éacha do wrog├│w narodu, prowadz─ů jeepy po bagnach, wchodz─ů w ci─ů┼╝y na Everest, a opr├│cz tego mog─ů nosi─ç sukienk─Ö i wygl─ůda─ç zwiewnie jak wiosna. Wydawa─ç by si─Ö mog┼éo, ┼╝e ┼╝yjemy w ┼Ťwiecie, gdzie ka┼╝dy jest inny, wszyscy r├│wni, w og├│le kumbaja i do przodu. Tyle ┼╝e potem cz┼éowiek zagl─ůda w internet, czyta, co kole┼╝anka wrzuci┼éa na fejsa, przys┼éuchuje si─Ö rozmowie w kafeterii jak perwers i w┼éosy na g┼éowie je┼╝─ů si─Ö od be┼ékotu, kt├│ry jak przewidzia┼é Friedrich N., ma wype┼éni─ç luk─Ö po zmar┼éym sto lat temu na nihilizm Jehowie.

 

Wi─Öcej kasy

Na pocz─ůtek co┼Ť prostego. We┼║my pay gap – za┼éo┼╝enie feministek o tym, ┼╝e faceci zarabiaj─ů wi─Öcej na tym samym stanowisku. W parze z tym idzie walka o zr├│wnanie p┼éacy na podstawie wiary w r├│wno┼Ť─ç rezultat├│w pracy. Pierwsza cz─Ö┼Ť─ç to bzdura, bo jak nie ma dw├│ch takich samych os├│b, tak nie ma dw├│ch takich samych stanowisk. Je┼Ťli faceci zarabiaj─ů wi─Öcej, to dlatego, ┼╝e pracuj─ů wi─Öcej i nie maj─ů urlop├│w macierzy┼äskich. Przecie┼╝ gdyby mo┼╝na by┼éo p┼éaci─ç kobietom mniej za to samo, to tylko debil zatrudni┼éby m─Ö┼╝czyzn (do tego gorzej wykszta┼éconych ÔÇô statystycznie). Sorry, leci Korwinem, wiem, co mi zrobisz? Niewielki odsetek m─Ö┼╝czyzn w og├│le nie robi niczego poza prac─ů, bo testosteron nap─Ödza rywalizacj─Ö, a za fors─Ö mo┼╝na kupi─ç adoracj─Ö panienek, zazdro┼Ť─ç kolegi i aprobat─Ö pochowanego dawno ojca. Kobietom te┼╝ tak wolno robi─ç swoj─ů drog─ů. R├│wno┼Ť─ç rezultat├│w ÔÇô c├│┼╝, nawet w p┼éywaniu synchronicznym jest tak, ┼╝e jeden inaczej robi od drugiego, bo r├│wno si─Ö na tym ┼Ťwiecie, cho─çby ska┼éy sra┼éy, nie da niczego zrobi─ç! Na wszystko nauka ma potwierdzenie, ale feministki-neofitki za nic maj─ů dowody naukowe (te s─ů produktem opresji m─Öskiej), co prowadzi do kolejnego szamba, kt├│re ju┼╝ dawno powinno wyjeba─ç, odparowa─ç i szczezn─ů─ç pod naporem si┼é selekcji naturalnej. Jakiego?

 

Ca┼éo┼Ť─ç na ┼éamach