Ludzie listy piszą – NIE
Do mnie do domu listy przycho-dzą dzięki Klubom „Gazety Polskiej”. Kilka lat temu zwoływały one swoich członków i pizdy na 13 grudnia wieczorem na manifestację pod moim płotem. Bojówki te podawały bojownikom błędny adres, został on w internecie i teraz piszą na niego moi fani i fanie. Poczta jednak dochodzi, ponieważ listonosz wie, gdzie mieszkam.