MURZYN NA BOSAKA – NIE

Komu i na co może skoczyć prezydent Trump?

 

Donald Trump – schowany w bunkrze pod Białym Domem z obawy przed demonstrantami z Lafayette Park – zapowiedział na Twitterze wpisanie Antify na listę organizacji terrorystycznych.

Prezydent Trump może Antifie skoczyć, albowiem po pierwsze nie jest ona organizacją w ścisłym znaczeniu tego słowa, nie ma struktury i kierownictwa, jest niesformalizowanym ruchem społecznym zbudowanym wokół idei walki z postawami faszystowskimi; a po drugie amerykańskie prawo rezerwuje tę definicję dla organizacji zagranicznych, tymczasem antifowcy biorący udział w demonstracjach są bez wątpienia Amerykanami.

Cały koncept listy „organizacji terrorystycznych” prowadzonej przed Departament Stanu opiera się na uniemożliwieniu takim organizacjom kontaktów i wsparcia z USA: ich członkowie mają zakaz wjazdu do Stanów, a jeśli już tam są, mogą być deportowani; obywatele USA mają zakaz wspierania takich organizacji, a amerykańskie instytucje finansowe nie mogą z nimi współpracować i muszą meldować władzom, gdyby podejrzewały, że wpłynęła do nich kasa od podmiotu z listy. Nawiasem mówiąc, kształt tej listy jest warunkowany aktualnymi politycznymi interesami USA i nie ma nic wspólnego z oceną etyczną działań danej organizacji: np. jest na niej kurdyjska PPK, która walczy z Al-Ka’idą, a nie ma Talibanu.

I co ważniejsze: Stany nie mają ustawy o terroryzmie krajowym i nie jest to efekt przeoczenia, tylko skutek wewnątrzkrajowej debaty wokół pierwszej poprawki do konstytucji, która gwarantuje wolność słowa nawet najbardziej nienawistnym poglądom.

Trumpa to wszystko nie obchodzi – być może nawet o tym nie wie, bo jego wiedza na temat systemu prawnego kraju, którego jest prezydentem, jest w najlepszym razie fragmentaryczna – ale warto zauważyć, że jego zagraniczni akolici, biorący jego tweety za fakty prawne, wykazują się ignorancją.

W Polsce do takich akolitów zalicza się naturalnie telewizja publiczna, która z nieopisanym podnieceniem donosiła o „stanowczej reakcji amerykańskiego prezydenta na falę przemocy na ulicach miast: Trump zapowiedział, że odpowiedzialna za ataki na policjantów i zwykłych ludzi, kradzieże i podpalenia Antifa będzie wpisana na listę organizacji terrorystycznych”.

„Park Lafayette’a przed Białym Domem: bojówkarze Antify w akcji. Ogień, chaos i starcia z policją. Chuligani próbowali niszczyć, co tylko się dało, wznosili antyprezydenckie hasła” – z napięciem sprawozdawał red. Marcin Szewczak, który skądinąd – jako korespondent TVP w USA – powinien zapewne wiedzieć, że „wznoszenie antyprezydenckich haseł” nie jest w tym kraju przestępstwem ściganym prawem.

 

Całość na łamach