Poza tym w numerze – NIE

motto tygodnia: Podłączcie mnie do prądu – Kaczyński wszedł do rządu…

 

Ostrzeżenie! Czasopismo zawiera wulgarne słowa oraz nieprzyzwoite, a nawet antyrządowe i przeciwkościelne treści.

 

  • Reprodukcja pierwszej strony pierwszego numeru „NIE” wydanego 30 lat temu.
  • „Śmigłem szarpany”: Ziobrowi prokuratorzy chcieliby udowodnić Donaldowi Tuskowi, że został przewodniczącym Rady Europejskiej w nagrodę za to, że zgodził się, aby Polska kupiła francuskie śmigłowce. Publikacja Andrzeja Sikorskiego.
  • „Szacher-Ziobro-macher”: Spekulacje: na czym naprawdę polega układ Kaczyńskiego z Ziobrą.
  • „Bankomendy”: Pytanie: Co dała Polakom pisowska repolonizacja banków? Odpowiedź Tadeusza Jasińskiego: Nic.
  • „Zdrożone »NIE«”: „W 30. rocznicę wydania pierwszego numeru »NIE« ogłaszamy niewesołą niespodziankę: tygodnik zdrożeje. Od 42. numeru pojedynczy egzemplarz pisma – papierowy i cyfrowy – będzie kosztował 5,80 zł. Argumentów przemawiających za podwyżką o 90 groszy mamy 138. Podajemy 6:
  • Argument czasu: nie podwyższaliśmy ceny tygodnika od dawna – od dziewięciu lat.
  • Argument konkurencji: wszystkie tygodniki opinii podniosły cenę; podrożały też gazety codzienne, są takie, których weekendowe wydanie kosztuje 8 zł.
  • Argument powszechności: w ogóle wszystko drożeje.
  • Argument technologii: podrożał papier, na którym »NIE« jest drukowane, podrożała farba drukarska, podrożały procesy drukowania, kolportażu i sprzedaży, a dojdą też zapowiadane opłaty na ZUS od umów z autorami o dzieło.
  • Argument przyszłości: wydawanie »NIE« powoduje okołomilionowy deficyt roczny. Podwyżka ceny to jedyny sposób zapewnienia pismu przyszłości.
  • Argument ciągłości: cena dla prenumeratorów pisma – wydań papierowego i cyfrowego – pozostaje niezmieniona na cały przyszły rok.
  • „Religia bez klasy”: 30 lat temu wprowadzono naukę religii do szkół powszechnych. I nie ma siły, żeby ją stamtąd wyprowadzić, o czym pisze Waldemar Kuchanny.
  • „Trump należy do PiS-u”: Refleksje po debacie Biden-Trump. Kandydat Demokratów na prezydenta nie jest tak stary, na jakiego wygląda, a kandydat Republikanów nie tak cwany, jak chciałby być.
  • „Tęczowa zuch dziewczyna”: Agnieszka Wołk-Łaniewska tak jak kiedyś nie lubiła pani ambasador Georgette Mosbacher, tak po liście dyplomatów do pisowskiego rządu za nią przepada.
  • „Do rządu ze śmietnika”: Wspomnienie przy okazji rekonstrukcji rządu: kto nami rządził przez ostatnie stulecie.
  • „Mobbing jak jogging”: Wojciech Mittelstaedt o sportowych aferach seksualnych.
  • Rubryki: „Listonosz doniósł”, „Blog wszystkich świętych”, „Wiara czyni czuba”, rebusy polityczne i sto siedemnasty odcinek komiksu Ryszarda Dąbrowskiego z cyklu „Przygody Jarka Niezdarka”.