Puszczając się z duchem – NIE

Teologiczny dylemat: czy Maryja świętuje 8 marca? Nie.

Jak powszechnie wiadomo, kobieta w Kościele katolickim ma być „jak Maryja”. Tak było w wiekach średnich i tak było za pontyfikatu największego papieża w dziejach, naszego Wielkiego Rodaka, który oczekiwał, aby niewiasty uczyły się od Maryi „prawdy o swojej godności, o swoim powołaniu”. Albowiem – jak pięknie ujął to papież-Polak w przemówieniu do łódzkich włókniarek w 1987 r., dyskretnie podkreślając różnicę między kobietą i człowiekiem: „Tak wiele od każdej z was zależy w życiu człowieka, rodziny i narodu”.

 

Owoc żywota twego

Jeśli myślicie, że coś się zmieniło przez następne 3 dekady, wraz z dość daleko jednak idącym postępem obyczajowym i zauważalnym nawet w Polsce ruchem w kierunku równouprawnienia – to oczywiście mylicie się głęboko. Najpopularniejszy polski kaznodzieja, gwiazda katonetu ojciec Adam Szustak, z okazji Dnia Kobiet składa wiernym wielbicielkom następujące życzenia: „Ciągle chodzi mi po głowie jedna kobieta, która była, tak po prostu, jako kobieta i jako człowiek, absolutnie nikim, ale jest najpotężniejszą kobietą w historii świata – dlatego, że owoc jej życia zmienił cały świat. Zrobiła to wszystko w jeden bardzo prosty sposób: nieustannie nasłuchiwała, co on ma do powiedzenia i robiła wszystko, cokolwiek on powiedział, wszystko. Chciałbym wam dzisiaj życzyć, żebyście były jak ona, i niech owoc waszego życia, tak jak owoc jej życia, zmieni ten świat”.

W zasadzie zalecenie jest proste: być nikim i mieć ważne dziecko.

Ale to chyba nie wszystko – w przeciwnym razie najwyższego uświęcenia doznałaby, i to podwójnie, Jadwiga Kaczyńska. Jakie zatem są jeszcze wskazówki Watykanu dla osób ludzkich posiadających macicę?

 

Całość na łamach