Siostry śmierci – NIE

Rząd ogłosił Narodowy Program Szczepień. Liczy na „armię pielęgniarek”.

– Na razie bardzo dobrze działa narodowy program wyprowadzania ludzi na ulice, narodowy program umierania i narodowy program kręcenia lodów na zarazie – mówią pielęgniarki i rozpoczynają spory zbiorowe z dyrektorami szpitali. Przestrzegają: strajk generalny jest bardzo prawdopodobny.

 

Przed klęską

Właśnie sączę kawę po przebudzeniu (3 godziny snu) po nocnym dyżurze, a właściwie po 24-godzinnym. Jeśli mi ktoś powie, jaki mamy dzień tygodnia, będę wdzięczna. Porę roku ogarniam…

Ile pielęgniarek jest potrzebnych na internie? Podobnie jak na innych oddziałach zachowawczych – 0,6 na łóżko. Na zabiegowych 0,7. Normy zaczęły obowiązywać od 2019 r. Piguły się cieszyły, pacjenci też.

Jeszcze w 2019 r. pracodawcy wnioskowali o likwidację norm na oddziałach psychiatrycznych, a Konwent Marszałków Województw Rzeczpospolitej o przesunięcie ich wprowadzenia do 2024 r. Bo np. na Mazowszu, ostrożnie licząc, brakuje 400 pielęgniarek. Albo jest za dużo łóżek psychiatrycznych – o 800. I nie można ich zlikwidować, bo leżą na nich pacjenci.

Gdy pojawił się COVID, Ministerstwo Zdrowia zakomunikowało, że z normami to był żart. Te, które są, zostają zawieszone. Minister Niedzielski wróci do tematu, gdy epidemia wygaśnie. A że dziś szpitalna rzeczywistość to jedna pielęgniarka i  czterdziestu pacjentów? Że szpitale w ramach oszczędności dawno pozbyły się salowych i personelu pomocniczego? No i co?!

 

Na głowach przyłbice

Pakuję się w kombinezon. Gdy ubierasz się tysięczny raz, wskakujesz łatwo jak w piżamę. Zdejmuje się gorzej. Trzeba uważać, żeby nie dotknąć zakażonej zewnętrznej powierzchni. Na początku myślałam: nie dam rady. Powinni nam pokazać, ale przysłali te kombinezony bez instruktora…

Zakładam kombinezon, wchodzę na salę i razem ze mną wchodzi poczucie zmęczenia, niepewność i irytacja. Wchodzi ze mną wkurwienie, że nasz rząd tak długo smacznie spał…

W kombinezonie jest jak w niedogrzanej saunie, temperatura około czterdziestu stopni. Powinno się w nim przebywać góra 4 godziny. Potem zdjąć brudny uniform, wziąć prysznic, przejść do strefy czystej na herbatę i odpoczynek.

Kombinezonów jest za mało i są drogie, dyrekcje więc apelują, żeby zmieniać je jak najrzadziej. Najlepiej po skończeniu dyżuru. Siku? Wystarczy założyć pampersa. Zdarza się, że kombinezon ląduje w brudowniku po 12-godzinnym dyżurze. Albo 24-godzinnym. Zdarza się, że na oddziale nie ma brudownika.

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych: „W ostatnim czasie po powrocie do domu z takiego maratonu zmarły dwie pielęgniarki. Z wyczerpania. Mimo natychmiastowej reanimacji nie udało się ich uratować”.

Do niedawna w Ministerstwie Zdrowia funkcjonował Departament Pielęgniarek i Położnych. Jego powołanie wymusiły związki zawodowe, służył do wypracowywania systemowych rozwiązań mających poprawić sytuację pielęgniarek i położnych. W połowie października 2020 r. został zlikwidowany. Bez konsultacji. Dlaczego?

– Żeby się PiS-owi lepiej rozmawiało ze środowiskiem – ironizują pielęgniarki.

 

Całość na łamach