Wirus w burdelu – NIE

Kary za ┼éamanie przepis├│w stanu epidemii s─ů nielegalne? W┼éa┼Ťnie wpad┼é na to s─ůd.

 

16 maja w Warszawie rozp─Ödzono wielotysi─Öczn─ů demonstracj─Ö. Demonstrowali przedsi─Öbiorcy, kt├│rym restrykcje stanu epidemii zakaza┼éy prowadzenia biznesu. Demonstrowali inni ludzie niezadowoleni np. z tego, ┼╝e kazano im nosi─ç maseczki.

Policja potraktowa┼éa demonstrant├│w gazem. Niekt├│rych zatrzyma┼éa i przewioz┼éa do komisariatu na Pradze. W┼Ťr├│d zatrzymanych by┼é Linus Lewandowski, dzia┼éacz ruchu LGBT. Sam siebie przedstawia jako homogenera┼éa w homokomandzie. Od grudnia jest oficjalnie zar─Öczony z Rafa┼éem.

 

Linusa policja zgarn─Ö┼éa za to, ┼╝e nie mia┼é maseczki. Siedzia┼é na chodniku i trzyma┼é w r─Ökach transparent. Wcze┼Ťniej szed┼é po jezdni. Gdy policja kaza┼éa demonstrantom zej┼Ť─ç z drogi, uczyni┼é to i usiad┼é na trotuarze.

Zatrzymanego homogenera┼éa przewieziono do komisariatu w jednym celu – aby spisa─ç dane z dowodu osobistego. Nast─Öpnie go wypuszczono. Jego jedyn─ů win─ů mia┼éo by─ç to, ┼╝e siedz─ůc na chodniku, wdycha┼é powietrze, a nast─Öpnie je wydycha┼é. Gdyby czyni┼é to np. przez skarpetk─Ö, nie zosta┼éby zatrzymany. Wydane w maju rozporz─ůdzenie ministra zdrowia m├│wi┼éo o tym, ┼╝e mamy zakrywa─ç usta i nos maseczk─ů lub fragmentem ubrania.

Linus jednak nie chcia┼é oddycha─ç przez skarpetk─Ö. Czyn ten nie licowa┼éby z godno┼Ťci─ů genera┼éa. Oddycha┼é pe┼én─ů piersi─ů, co rzekomo zwr├│ci┼éo uwag─Ö policjant├│w bardziej ni┼╝ trzymany przez niego transparent nawi─ůzuj─ůcy do wolno┼Ťci i demokracji.

 

Jak wielu innych demonstrant├│w, homogenera┼é r├│wnie┼╝ z┼éo┼╝y┼é do s─ůdu skarg─Ö na zatrzymanie. Zaznaczy┼é, ┼╝e nie stwarza┼é zagro┼╝enia dla ┼╝ycia lub zdrowia. Oddycha┼é nie inaczej ni┼╝ od momentu urodzin. Pad┼é ofiar─ů ÔÇ×systemowych szykan wobec obywateli protestuj─ůcych przeciw w┼éadzyÔÇŁ. Poskar┼╝y┼é si─Ö te┼╝ s─ůdowi na zachowanie policjant├│w. Ci bowiem nie zachowywali 2-metrowych odst─Öp├│w od uczestnik├│w demonstracji oraz uniemo┼╝liwiali zachowanie takich odst─Öp├│w protestuj─ůcym. Stwarzali te┼╝ zagro┼╝enie dla samych siebie, stoj─ůc zbyt bisko w sformowanym na rozkaz dow├│dcy kordonie.

Homogenera┼é napisa┼é r├│wnie┼╝: ÔÇ×Policjanci, dokonuj─ůc zatrzyma┼ä, cz─Östo wywozili obywateli do komend poza Warszaw─ů (tym razem mnie nie, ale tydzie┼ä wcze┼Ťniej by┼éem wywieziony do Pruszkowa) – po to, by ci─Ö┼╝ej by┼éo im wr├│ci─ç do domu. I stwarzaj─ůc zagro┼╝enie transmisji wirusa mi─Ödzy miastami oraz w ┼Ťrodkach komunikacji u┼╝ywanych przez protestuj─ůcych podczas powrotuÔÇŁ.

Doda┼é: ÔÇ×Policjanci podczas zatrzymania nawet nie kryli si─Ö z tym, ┼╝e zatrzymanie jest polityczne. Gdy w rozmowie z nimi powiedzia┼éem, ┼╝e protestuj─Ö za demokracj─ů – us┼éysza┼éem w odpowiedzi: ┬╗ale za czyj─ů demokracj─ů? Wasz─ů czy nasz─ů?┬źÔÇŁ.

 

Chocia┼╝ 16 maja homogenera┼é wyl─ůdowa┼é w komisariacie na Pradze, jego za┼╝alenie trafi┼éo do S─ůdu Rejonowego dla Warszawy-┼Ür├│dmie┼Ťcia. S─ůd nie traci┼é czasu na rozwa┼╝ania o wolno┼Ťci czy demokracji. Interesowa┼éo go tylko to, czy zatrzymanie homogenera┼éa za to, ┼╝e nie mia┼é na nosie maski, by┼éo zgodne z prawem. S─ůd zbada┼é, jak homogenera┼é musia┼é 16 maja oddycha─ç.

W tym celu s─ůd zbada┼é dwie ustawy. Pierwsza to ustawa o policji. M├│wi ona, ┼╝e policjanci maj─ů prawo zatrzyma─ç tak─ů osob─Ö, kt├│ra ÔÇ×stwarza w spos├│b oczywisty bezpo┼Ťrednie zagro┼╝enie dla ┼╝ycia lub zdrowia ludzkiego, a tak┼╝e dla mieniaÔÇŁ.

Z zapis├│w rz─ůdowego rozporz─ůdzenia o obostrzeniach stanu epidemii wynika┼éo, ┼╝e homogenera┼é takie zagro┼╝enie stwarza┼é. Oddycha┼é przecie┼╝ bez maski. Rozporz─ůdzenie to wydane by┼éo na podstawie ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zaka┼╝e┼ä i chor├│b zaka┼║nych u ludzi.

S─ůd zauwa┼╝y┼é jednak, ┼╝e zas┼éanianie nosa czy ust (skarpetk─ů, maseczk─ů, chust─ů, przy┼ébic─ů lub czym┼Ť innym) nie obowi─ůzuje ludzi zdrowych. Ustawa bowiem m├│wi, ┼╝e ÔÇ×przepis ten dotyczy wy┼é─ůcznie os├│b chorych i podejrzanych o zachorowanie, nie za┼Ť wszystkichÔÇŁ. I przytoczy┼é zapis ustawy. Dla zainteresowanych: art 46b pkt 4. Powiada on, ÔÇ×i┼╝ w wydanym na podstawie przepis├│w ustawy rozporz─ůdzeniu mo┼╝na ustanowi─ç obowi─ůzek poddania si─Ö badaniom lekarskim oraz stosowania innych ┼Ťrodk├│w profilaktycznych i zabieg├│w przez osoby chore i podejrzane o zachorowanieÔÇŁ. A homogenera┼é by┼é zdrowy.

Id┼║my dalej. W Bydgoszczy kierowcy myli auta. Widz─ůc to, policja wezwa┼éa na pomoc ┼╗andarmeri─Ö Wojskow─ů. ┼╗andarmi zablokowali wyjazd z myjni. Policja ukara┼éa kierowc├│w 500-z┼éotowymi mandatami. Ci, kt├│rzy dopiero stali w kolejce do mycia, zostali pouczeni. Przed ukaraniem nale┼╝a┼éo sprawdzi─ç, czy myj─ůcy samochody byli w chwili mycia chorzy na COVID-19 lub o to podejrzani.

W Katowicach i w innych miastach policja kara┼éa mandatami osoby spaceruj─ůce czy odwiedzaj─ůce groby bliskich na cmentarzach. Nie sprawdzono ich zdrowia podczas wypisywania mandatu. Nie poddano testowi na obecno┼Ť─ç koronawirusa.

W Miko┼éowie, w Sosnowcu oraz innych miejscowo┼Ťciach mandaty dostali w─Ödkarze. ┼üowili ryby, ┼éami─ůc zakaz wchodzenia do las├│w i park├│w. A sprawdzono, czy byli w tym czasie zdrowi?

W Krakowie grzywn─Ö wynosz─ůc─ů 10 tys. z┼é otrzyma┼é rowerzysta jad─ůcy bulwarem Kurlandzkim, zamkni─Ötym ze wzgl─Ödu na stan epidemii. Nie sprawdzono, czy rowerzysta by┼é zdrowy. Tak─ů sam─ů kar─Ö otrzyma┼éa r├│wnie┼╝ kobieta siedz─ůca na ┼éawce na samym bulwarze. Nie by┼éa podejrzewana o to, ┼╝e jest chora.

 

Od czerwca niewiele si─Ö zmieni┼éo. Epidemia jak trwa┼éa, tak trwa. Ale rz─ůd luzuje wprowadzone przez siebie obostrzenia. Odbywa si─Ö to nadal, chyba bezprawnie, a z pewno┼Ťci─ů na ┼éapu-capu i po ba┼éaganiarsku.

17 lipca Ministerstwo Zdrowia opracowa┼éo projekt kolejnej zmiany rozporz─ůdzenia o ograniczeniach stanu epidemii. Pozwolono wi─Ökszej liczbie ludzi wchodzi─ç na obiekty sportowe, do kin czy teatr├│w. Zmniejszono tak┼╝e tzw. dystans spo┼éeczny z dw├│ch metr├│w do 1,5.

Rozporz─ůdzenie by┼éo zmieniane kilka razy. Raz kazano w sklepach dezynfekowa─ç stanowiska kasowe po ka┼╝dym kliencie. Drugi raz – tylko co godzin─Ö. Ostatecznie nawet minister Szumowski nie wie pewnie, czego innym ka┼╝e przestrzega─ç. Co wida─ç podczas licznych publicznych wyst─ůpie┼ä jego i innych rz─ůdowych oficjeli.