Zmiany, zmiany, zmiany… – NIE

Tragiczna śmierć Azora i żałoba po nim zmieniły stosunki wśród naszych zwierząt. Kundel Iwan zaprzyjaźnił się z małą kundelką Felą, razem szczekają i uprawiają wzajemne pieszczoty niegrożące jednak aborcją, gdyż suka jest wysterylizowana. Prawie syjamska kotka Dzindzia zakochała się we mnie, gdy zabrakło kota Zenka. Wciska się do mojego pokoju i odprawia rytuał. Muszę ją drapać w brzuch i przy dupie, potem w łazience puszczać mały strumyczek wody w umywalce, żeby mogła pić wprost z kranu. Następnie drapie mnie do krwi przez ubranie i żąda wypuszczenia z pokoju, wyczuwając, że mam jej dosyć.

Daniszewska spostrzega więcej niż ja przewrotów towarzyskich i uczuciowych u podopiecznych, bo jest czułą matką zwierzyny. Np. Iwan jej unika, jak gdyby podsłuchał, że to ona zarządziła eutanazję w imieniu pudla.