Żyd zapłać – NIE

Siedziba Europejskiego Sądu Arbitrażowego znajduje się w Ciechanowie przy ul. Batalionów Chłopskich. Prezes sądu ścigany jest listem gończym.

Jan Zbigniew hrabia Potocki zdecydował, że wystartuje w wyborach prezydenckich. „Kandyduję, bo to jedyna szansa dla Polski. W rezultacie ustaleń poczynionych w 1988 r. w Magdalence przy Pałacu Kultury w Warszawie świecą dziś izraelskie świeczniki, a wy jesteście kurami, które nie wychodzą z kurnika i niczego nie widzą? Ja to widzę, bo jestem Polakiem, dlatego odbiję Polskę z rąk okupanta. Jeśli chcecie, żeby Polska była wielką Polską, a naród polski był panem, zagłosujcie na mnie!” – wyraził się, uzasadniając dziejową decyzję. Dziejową, bo po jej podjęciu szanse Andrzeja Dudy na reelekcję spadły drastycznie. Sterowanemu przez kmiecia Kaczyńskiego uzurpatorowi o manierach chama przyjdzie bowiem zmierzyć się z arystokratą i prawowitym Prezydentem RP. Wbrew powszechnemu mniemaniu ostatnim prezydentem Polski na emigracji nie był bowiem poległy w zamachu smoleńskim Ryszard Kaczorowski: prawdziwy prezydent wciąż dycha i jest nim właśnie Jan Zbigniew Potocki herbu Złota Pilawa.

 

Lichwiarski procent

Nade wszystko natychmiast po objęciu władzy zamierza przepędzić z Polski Żydów, co wreszcie umożliwi osiąganie zysków ze sprzedaży surowców naturalnych, dotychczas przez pejsatych bezkarnie rabowanych.

A „polska ziemia kryje w sobie tak wielkie zasoby, zwłaszcza jeśli chodzi o rudy żelaza, z powodu których Żydzi przybyli do nas, żeby uniknąć negatywnych skutków przebiegunowania, że wpływy do skarbca będę ogromne i umożliwią sfinansowanie programu społecznego o nazwie 5000 plus”. Czyli 5 tys. zł co miesiąc dostanie każda rodzina.

Hrabia planuje też zawrzeć pokój z Japonią, bo mimo że premier Morawiecki niedawno gościł w kraju kwitnącej wiśni, to nadal jesteśmy z nim w stanie wojny, co niekorzystnie wpływa na relacje bilateralne i wizerunek Polski.

Na wojennej ścieżce jesteśmy także z Niemcami, Potocki podpisze z nimi pokój, owszem, ale dopiero, gdy zapłacą nam reperacje wojenne. Odszkodowanie zapłacą również Żydzi, i to nie tylko dlatego, że od wieków kradną polskie surowce, wtórnych nie wyłączając, ale także z tego powodu, że pożyczali Polakom pieniądze na lichwiarski procent oraz rozpijali naród. Środki uzyskane od Izraela i Niemiec sprawią, że Polska stanie się państwem dobrobytu, a gdy po stronie wpływów do budżetu uwzględnimy pieniądze ze sprzedaży zasobów naturalnych, będziemy potęgą, przed którą klękną Trump z Putinem.

 

Oczywista oczywistość

W przeciwieństwie do PiS-u i pisowskiego pseudoprezydenta Jan Zbigniew Potocki o odszkodowaniach za krzywdy doznane od innych nacji nie mówi po to, by bezproduktywnie bić pianę i wodzić elektorat na pokuszenie, gdyż jest człowiekiem czynu.

W 2017 r. do Ambasady Niemiec wysłał żądanie zapłaty 850 mld dolarów z tytułu zniszczeń i gwałtów dokonanych w Polsce podczas II wojny światowej.

Mimo że podpisał je „Jan Zbigniew Potocki, prezydent II RP”, zaznaczając w ten sposób, iż występuje jako prawowita głowa państwa polskiego, ambasada nie zareagowała. Hrabia nie stękał i nie jęczał, tylko złożył pozew w Europejskim Sądzie Arbitrażowym. Sąd wydał werdykt po pięciu dniach, pozew w całości uznając za zasadny i przyznając Polsce żądaną przez Potockiego kwotę.

Gwoli ścisłości: Uzasadnienie korzystnego dla ojczyzny wyroku liczyło 3 zdania, bo nie ma potrzeby szeroko uzasadniać oczywistych oczywistości, zaś proces zakończył się błyskawicznie, gdyż jedynym dowodem w sprawie był pozew.

 

Całość na łamach