Kupa – sprawa polska – NIE

Mają rację ci, którzy uważają, że wszystko, co dała nam cywilizacja, to gówno.

 

42,5 procent Polaków w wieku od 25 do 34 lat ma wykształcenie wyższe. Zdaniem większości profesorów edukujących tak mądrych ludzi, dzisiejsze dyplomy są gówno warte. Pracodawcy mają o matołach z dyplomami wyższych uczelni takie samo zdanie. Ludzie z Nadleśnictwa Spychowo sądzą zapewne podobnie, tylko bardziej. Ich zdaniem bowiem współczesny Polak nie potrafi się nawet wysrać.

W czerwcu na facebookowym profilu nadleśnictwa pojawiła się instrukcja, jak robić kupę w lesie. Zgodnie z fotografiami wystarczy odgarnąć kawałek darni, nasrać do dołka, umieścić w nim również zużyty papier i zakryć z powrotem wszystko, co zostało w dołku. Gdyby ktoś nie miał przy sobie papieru toaletowego, leśnicy zalecają posłużenie się suchym mchem.

Profil Nadleśnictwa Spychowo nie był jednak odwiedzany przez miliony. Świadczyły o tym obsrane połacie lasu i targane porywami wiatru chusteczki z brązową plamą.

Rozwiązaniem dla leśników stało się zainwestowanie w grafika, a potem w firmę, która wszystkie wejścia do lasu zaopatrzyła w tabliczki z komiksem uczącym czegoś, co każda Polka i Polak powinni umieć długo przed rozpoczęciem innej edukacji. 5 punktów opatrzonych obrazkami pokazywało, jak należy opróżniać jelita.

Leśnicy ze Spychowa nie są jednak jedynymi, którzy dostrzegli problem luki w wykształceniu. Nieumiejętność wysrania się zauważyli również właściciele wypasionych toalet publicznych. Po tym jak personel sprzątający odmówił taplania się w gównie zalegającym na kiblach i obok nich, właściciele klopów zaopatrzyli się w rysunkowe instrukcje uczące robić kupę. Jedyny nieprzekreślony na czerwono ludzik siedzi po prostu na kiblu. Poprzekreślane ludziki na obrazkach robią natomiast to, co robią, czyli włażą nogami na kibel i srają zeń albo kucają przed sedesem, obsrywając podłogę.

Gówno zalegające wokół kibla jest również problemem firm. Na szczęście mamy wolny rynek, a w nim sklepy internetowe oferujące już od 8,49 zł tabliczkę o wymiarach 24,5 x 35 cm z „Instrukcją BHP higienicznego korzystania z WC dla pracowników zakładu”. Producenci piszą: „Instrukcja BHP higienicznego korzystania z WC dla pracowników zakładu zawiera podstawowe elementy wynikające z prawa pracy, jest napisana w sposób zrozumiały dla każdego pracownika, treściwy oraz niebudzący wątpliwości pracownika, co do kolejność i bezpiecznego wykonywania czynności”.

Kible w knajpach od Bałtyku do Tatr, oprócz piktogramów, powywieszały w kabinach ściągniętą z internetu instrukcję stanowiącą, że „na muszlę klozetową nie należy wchodzić nogami, lecz siadać jak na krześle, całym ciężarem ciała, tak, aby pośladki całkowicie i dokładnie przylegały do deski klozetowej. Tułów powinien być wyprostowany, przy czym środek ciężkości należy przenieść ze stóp na pośladki, symetrycznie względem osi podłużnej muszli klozetowej. Siedzieć należy w taki sposób, aby kał padał do muszli, a nie na deskę. Jednocześnie należy starać się nie zamoczyć deski moczem. W tym celu należy przytrzymać ręką narząd moczowy, kierując go do muszli”.

Z nieumiejętnością srania młodzież styka się już w szkole. A ponieważ pokolenie to całą wiedzę czerpie z YouTube, to właśnie w sieci obejrzy filmik „Jak bezpiecznie i higienicznie zrobić kupę w szkole – poradnik instruktażowy” i może się czegoś nauczy.

Kobiece pisma od lat usiłują edukować kobiety, jak się po wysraniu podcierać. Europejskie badania pokazują, że wiedza ta do pań nie trafia. Co piąta niewiasta w Unii Europejskiej po zrobieniu kupy wciera sobie papierem toaletowym gówno w pochwę. Polki nie odstają w tych zwyczajach od koleżanek z Europy Zachodniej.

Na dodatek panie wykorzystują do podcierania 4 razy tyle papieru co faceci, w związku z czym maltretują nim swoje anusy do krwi, co z kolei wywołuje hemoroidy.

Kobiety zupełnie nie umieją srać w miejscach publicznych. Prawie połowa z nich – ponoć z powodów higienicznych – defekuje na stojąco.

 

Całość na łamach