Odbici od s艂o艅ca – NIE

M贸dlmy si臋 o deszcz, a gdy spadnie, b臋dziemy wiedzie膰, 偶e wystarczaj膮co wielu z nas si臋 modli艂o.

Nie idzie wytrzyma膰! W nocy 20 stopni, w dzie艅 35, miasto zalane betonem poch艂ania ciep艂o i sprzedaje nam cep w ryj tym zasranym skrawem. B贸g-s艂o艅ce 偶膮da 偶eby艣my siedzieli w cha艂upie i do lockdownowych nawyk贸w wracali, mimo i偶 COVID ma sezonowe wakacje, a te偶 wyj艣膰 w 艣wiat by w ko艅cu wypada艂o – na piwo albo p膮czka z cha艂w膮 na Chmielnej w Warszawie.

 

Cienie rzucane z betonu

Beton jest k艂opotliwy o tyle, 偶e w艣r贸d materia艂贸w budowlanych pod wzgl臋dem poch艂aniania ciep艂a wypada gorzej od cegie艂 silikatowych, pustak贸w czy wyspecjalizowanych materia艂贸w spe艂niaj膮cych nowoczesne normy eko. Technologi臋 ju偶 mamy dobr膮, ale kosztuje wi臋cej ni偶 najta艅sza opcja, co w Polsce jest barier膮 nie do przej艣cia. Wska藕nik grzania materia艂贸w okre艣la si臋 za pomoc膮 wsp贸艂czynnika przewodzenia ciep艂a betonu na podstawie grubo艣ci 艣ciany oraz g臋sto艣ci bloczka. Beton kom贸rkowy jest rozwi膮zaniem o najlepszym wska藕niku, bo jest porowaty, wype艂niony banieczkami powietrza, kt贸re nie nagrzewaj膮 si臋, ch艂odz膮 latem, trzymaj膮 zim膮, tylko to wszystko jest drogie i deweloperzy wybieraj膮 ta艅sze opcje, bo mog膮, a zreszt膮 nikt si臋 na tym jeszcze dobrze nie zna. Pro艣cie w ka偶dym razie o beton kom贸rkowy, a b臋dzie nam ch艂odniej.

Opr贸cz betonu problem stanowi膮 og贸lnopolskie wycinki drzew i rewitalizacja skwer贸w za pomoc膮 betonu gorszego sortu. Rzecz wynika z og贸lnie przyj臋tej filozofii dotycz膮cej ulepszania spraw w kraju. W艂odarze maj膮 dwie opcje – albo zostawi膰 w choler臋 zasian膮 ju偶 traw臋 i drzewa, 偶eby sobie ros艂y, jak B贸g przykaza艂, albo si臋gn膮膰 po dost臋pn膮 dotacj臋 unijn膮, we wniosku na kt贸r膮 nale偶y wykaza膰 kosztorys prac rewitalizacyjnych. Zostawienie w spokoju drzew, krzak贸w, trawy, wynaj臋cie ogrodnika, sadzenie tulipan贸w i monta偶 stojak贸w z workami na psie kupy sk艂ada si臋 na zdecydowanie zbyt niski bud偶et, aby powa偶ny ratusz m贸g艂 go uwzgl臋dni膰 w planach czy w wyborach lokalnych jako postulat. Przy okazji tak niewielkich kwot bardzo trudno w艂膮czy膰 w przetarg firm臋 budowlan膮 szwagra oraz uwzgl臋dni膰 w艂asny procentowy bonus pieni臋偶ny w dotacji w ramach zarz膮dzania projektem. Tak oto

efektywno艣膰 ekonomiczna systemu dotacji przek艂ada si臋 na to, 偶e jest nam za gor膮co. Gdyby chocia偶 wolno by艂o po tym betonie je藕dzi膰 na deskorolce – ale nic nie wolno! Patrze膰 tylko i jaja sma偶y膰 na bruku.

Dlaczego w艂a艣ciwie w cieniu drzew jest ch艂odno, a pod blokami nie? Cie艅 si臋 tworzy, gdy na przeszkodzie promieni s艂onecznych co艣 staje. To jest akurat jasne dla wszystkich i dzia艂a tak z drzewami, jak z budynkami. Przede wszystkim chodzi jednak o to, 偶e li艣cie drzewa wychwytuj膮 nios膮ce ciep艂o promieniowanie podczerwone, absorbuj膮c je i nie dopuszczaj膮c, aby fale 艣wiat艂a zetkn臋艂y si臋 z naszymi spoconymi ty艂kami. Drzewo, kt贸re poch艂ania promieniowanie, wykorzystuje je do 偶ycia i tworzenia jeszcze wi臋kszej korony, daj膮c jeszcze wi臋kszy cie艅. Budynek z taniego betonu poch艂ania promienie, ale trzyma to ciep艂o w sobie i gdy zawieje delikatny wiatr, kt贸ry normalnie by nas ch艂odzi艂, ogrzewa si臋 o budynek jak powietrze w piekarniku z termoobiegiem o grza艂k臋, dolewaj膮c oliwy do ognia naszego oburzenia pogod膮. Dobrze, 偶e nie ma ju偶 zakazu wchodzenia do lasu!

 

Dwie艣cie armat grza艂o

Wo艂am o deszcz nie bez kozery. Z glebogryzark膮 w um臋czonych r臋kach przekopa艂em niedawno ogr贸dek dzia艂kowy, bo na wczasy je藕dzi膰 w COVID-zie rzekomo nie wypada. Koledzy pomogli za艂adowa膰 rumowisko na kontener budowlany, wyr贸wna艂em grunt, postawi艂em nawet altan臋 i rozsypa艂em Trawex 8000 MAX, czyli hardkorow膮, genetycznie modyfikowan膮 traw臋, odporn膮 na wszelk膮 zaraz臋; trawa, aby wyrosn膮膰, potrzebuje tylko troch臋 wody niczym zupka instant. Zawi膮za艂em w臋ze艂 偶eglarski – 贸semk臋 – na r膮czce stalowego wiadra, wrzuci艂em wiadro do dzia艂kowej studni, czeka艂em na chlup, a us艂ysza艂em metaliczne jeb. Studnia, g艂臋boka jak kieszenie klasy 艣redniej za PiS-u, a w studni chuj, nie woda. Susza鈥 Co robi膰? Wpisuj臋 w telefon prognoz臋, bo tylko si艂y niebieskie mog膮 teraz uratowa膰 trawnik – wieczorem burza – robota nie p贸jdzie na zmarnowanie i m贸j azyl na lato obro艣nie muraw膮, po kt贸rej nawet Lewy nie wstydzi艂by si臋 biega膰.

Ci臋偶kie chmury pojawi艂y si臋 nad miasteczkiem tu偶 po osiemnastej. Wiatr jakby ch艂odniejszy. Jask贸艂ki przecina艂y niebosk艂on, wyjadaj膮c komary i inne paskudztwo. Pogoda na ekranie wskazywa艂a b艂yskawice, gradobicie, ulewne deszcze i jak dobrze p贸jdzie, zjawi膰 si臋 mia艂 nawet je藕dziec Apokalipsy – wpa艣膰 do mnie z kontrol膮. Nagle 艂up. 艁up, 艂up, 艂up. Rolnik wytoczy艂 dzia艂o i napierdala spr臋偶onym powietrzem w niebo. Przys艂uchajcie si臋, ilekro膰 idzie burza. Te wst臋pne dudnienia to nie grzmoty wkurwionego Zeusa ani splecionych w rozkoszy anio艂贸w majstruj膮cych nowego Cherubina, lecz dzia艂ko przeciwgradowe zaprojektowane przez samego diab艂a, s艂u偶膮ce do rozganiania chmur i ratowania plon贸w przy jednoczesnej likwidacji deszczu.

Armatk臋 tego typu kupi膰 mo偶e ka偶dy Kowalski za, bagatela, tysiaka, a brak rzeczowych regulacji prawnych, niewielki rozmiar i mobilno艣膰 urz膮dzenia sprawiaj膮, 偶e ka偶dy g艂upi mo偶e po partyzancku rozgania膰 chmury. Rolnikowi to si臋 op艂aca, bo za wod臋 do nawadniania z w臋偶a p艂aci ma艂o, a ryzyko letniego gradobicia to spory k艂opot dla delikatnych jeszcze ro艣lin. W szczeg贸lno艣ci teraz, kiedy wszyscy maj膮 w艣cieklizn臋 w zakresie GMO, rolnik musi kry膰 si臋 ze stosowaniem ci臋偶kiej chemii, pozwalaj膮cej gradobicie przetrwa膰 bez u偶ycia armatki. Teraz s膮 kontrole i je艣li go przydybi膮, p贸jdzie siedzie膰 jak ten fajans, co ostatnio wytru艂 miliony pszcz贸艂 miodnych, bo opryska艂 sobie rzepak trutk膮 parali偶uj膮c膮 nerwy owad贸w, dusz膮c je na 艣mier膰. Rolniku, dostaniesz od pa艅stwa zwrot pieni臋dzy, je艣li plony b臋d膮 niedostatnie. Z g艂odu ju偶 nikt nie umiera, ludzie wr臋cz powariowali i robale zacz臋li je艣膰. Odpierdol si臋 od chmur i nie rozganiaj burz bo nam si臋 dupa poci! Jakby kto pyta艂 czy to jakie艣 science fiction, czy te偶 prawdziwy problem, to ju偶 odpowiadam – te armatki dzia艂aj膮. Chmury to nic innego jak zgromadzona woda, para, l贸d, a taka armatka w nie dmucha lub wali spr臋偶onym powietrzem. Chmura znika, par贸wa wraca i sma偶ymy si臋 dalej. Mo偶e czas pogodzi膰 si臋 z losem?

 

Fenomenologia ciep艂a

My, Polacy, mamy najwy偶szy poziom neurotyzmu w Europie. Neurotyczno艣膰 to jedna z pi臋ciu najwa偶niejszych cech osobowo艣ci. Cecha ta mo偶e by膰 mniej lub bardziej nasilona, a przez jej pryzmat postrzegamy jako艣膰 naszego 偶ycia. A co w艂a艣ciwie oznacza? L臋k, wstyd, poczucie winy i wstr臋t, kt贸re wesp贸艂 pojawiaj膮 si臋 i znikaj膮, co wp艂ywa na emocjonalne niezr贸wnowa偶enie, obni偶on膮 odporno艣膰 na stres i sk艂onno艣ci do popadania w stany l臋kowe. Przyk艂ad? Hiszpan, kt贸ry neurotyczno艣膰 trzyma na wodzy, w obliczu upa艂u zrobi sobie sjest臋, a maj膮c ty艂y w pracy powie ma帽ana (jutro, jutro鈥) i ma fajrant. Polak za艣 b臋dzie zapierdala艂 w korpo z zepsut膮 albo zbyt mocno ch艂odz膮c膮 klimatyzacj膮, tyraj膮c dwunast膮 godzin臋 z rz臋du w szklanym wie偶owcu i wymachuj膮c pi臋艣ci膮 na s艂o艅ce, byle tylko szef nie widzia艂, jak si臋 obija, bo dostanie bur臋 albo wyleci z roboty na zbity pysk. Wszystko ze strachu, 偶e sowiet, Prusak albo inny diabe艂 wlezie mu od nowa do dupy i zabierze dorobek jego oraz trzech jego pokole艅 wstecz i wprz贸d.

Postrzeganie upa艂u jest i zawsze by艂o kwesti膮 indywidualn膮, zale偶n膮 od cech osobowo艣ci i aparatu poznawczego ka偶dego z nas. Konstruujemy swoj膮 rzeczywisto艣膰 poprzez tworzenie reprezentacji 艣wiata we w艂asnej g艂owie i je艣li decydujemy w艣cieka膰 si臋 na s艂o艅ce za to, 偶e grzeje, to tym mocniej b臋dzie dawa膰 czadu. Jaka na to rada?

 

Studzimy entuzjazm

Praktyki, aby nie dosta膰 udaru s艂onecznego, tego lata obejmuj膮 noszenie nakrycia g艂owy, uzupe艂nianie p艂yn贸w i elektrolit贸w i przede wszystkim wrzucenie na luz. Dzi艣 krew si臋 w ludziach burzy, je偶d偶o, wyje偶d偶ajo, przyje偶d偶ajo, a usi膮艣膰 na dupie powinni i pos艂ucha膰 muzyczki. Entuzjazm wystudzi膰 mo偶e dodatkowo poziom naszej reprezentacji w pi艂k臋 no偶n膮, co z najlepszego pi艂karza 艣wiata nie umie zrobi膰 po偶ytku. Studzi powr贸t Tuska na aren臋 polityczn膮, mimo 偶e ani nikt o to nie prosi艂, ani nikt tego nie potrzebuje. Studzi rosn膮ca inflacja i przerzucanie si臋 NBP z K艂ameuszem win膮 za to, 偶e wszystko jest za drogie. Studzi Trzaskowski, kt贸ry obra艂 sobie 艂atwy cel w postaci ministra Czarnka, co jaja i satyr臋 sobie robi z edukacji i tylko wkurwia wykszta艂ciuch贸w, daj膮c Trzaskowskiemu pretekst smalenia cholewek do elektoratu z miasta.

Je艣li nam za gor膮co, to wystarczy nastawi膰 wiadomo艣ci, a od razu zmrozi si臋 i och艂odzi. Dobijaj膮c do brzegu, bo ju偶 gadam i gadam, najwa偶niejsze tego lata przes艂anie to doceni膰, 偶e jest ciep艂o, bo zaraz przyjdzie zima, a z ni膮 rachunki za ogrzewanie, kt贸re po chi艅skich spekulacjach cenami w臋gla tego lata mog膮 si臋 okaza膰 wystarczaj膮cym 藕r贸d艂em gor膮ca.

 

Ca艂o艣膰 na 艂amach