Parchaty papież – NIE

[contact-form][contact-field label=”Podpis” type=”name” required=”true” /][contact-field label=”E-mail” type=”email” required=”true” /][contact-field label=”Witryna internetowa” type=”url” /][contact-field label=”Wiadomość” type=”textarea” /][/contact-form]

Żydzi stoją za wszystkim. Nawet za katolickim ołtarzem.

Modelka o aryjskiej urodzie i słowiańskim imieniu Samuela chce Polski bez żydostwa i LGBT. To projekt zbyt szeroki i przedobrzony. Wystarczy zdecydować się na jedno. Ortodoksyjni Żydzi nie odnaleźliby się w kraju tęczą płynącym. Gdyby zaś byli gospodarzami, to pod swój dach niechętnie wpuściliby rodziny kultywujące inny niż hetero-wielodzietny model. Samuela Górecka niepotrzebnie obraziła więc dwie grupy naraz. Gdyby powściągnęła zapędy, może przynajmniej część kontraktów by się ostała, a tak to pozostanie reklamować bieliznę patriotyczną, np. Kaczyński’s Secret czy coś takiego.

W tym samym czasie na proteście antyszczepionkowców w Głogowie dziarscy wrogowie dawania w żyłę wykrzykiwali: „Dzisiaj każdy Polak widzi, za plandemią stoją Żydzi”. „Plandemia” to – gdyby ktoś nie wiedział – połączenie słów „plan” i „pandemia”, sugerujące że koronawirus to sprawka sił potężnych a niebezpiecznych.

 

Tyłem do przodków

Antyżydowskim wybrykom polskiej prawicy towarzyszy bardziej subtelny i trudniej zauważalny spór wśród katolików ze starozakonnymi w tle. Papież Franciszek ograniczył ostatnio możliwość odprawiania tzw. mszy trydenckiej, znanej szerzej jako „msza po łacinie”. Charakteryzuje się ona tym, że ksiądz stoi tyłem do wiernych, mamrocze łacińskie zaklęcia pod nosem, czasami tylko odwraca się do ludzi, którzy siedzą na tym spektaklu jak na tureckim kazaniu. Mówiono zresztą za czasów jej świetności, że idzie się „wysłuchać mszy” (choć i tak większości nie było słychać), a nie w niej uczestniczyć. Od łacińskich obrzędów Kościół katolicki odszedł podczas Soboru Watykańskiego II (1962-65), wprowadzając do liturgii języki narodowe. Reforma papieża Pawła VI nie wszystkim przypadła do gustu, jak to bywa z niemal wszystkimi reformami, nawet jeśli są to gacie. Znaleźli się obrońcy starego porządku, którzy uznali uprzystępnienie mszy za zamach na świętą tradycję i odejście od prawdziwej wiary, jak gdyby wszystko w dogmatach i obrzędach religijnych zawsze było niezmienne. Msza trydencka ostatecznie ukształtowała się w 1570 r., trudno więc mówić o bezpośrednim związku tych obrzędów z Jezusem.

 

Marcel buntownik

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników reform soborowych był francuski arcybiskup Marcel Lefebvre (1905-91), założyciel Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. Odrzucił on w całości postanowienia soboru, uznając je za sprzeczne z prawdziwie katolicką doktryną. Nie chodziło mu tylko o nową mszę, ale też o ekumenizm, czyli dialog międzyreligijny. Dla Lefebvre’a istniał tylko jeden rodzaj porozumienia wewnątrz chrześcijaństwa: heretycy (prawosławni i protestanci) mają się podporządkować władzy papieża. Z religiami niechrześcijańskimi nie ma o czym gadać, zwłaszcza z Żydami.

Lefebvre zgromadził wokół siebie sporą trzódkę i robił trzodę w Kościele. Kolejni papieże nie mogli dojść z nim do porozumienia, aż wreszcie ostatecznie wypiął się na Watykan, udzielając bez aprobaty Wojtyły święceń biskupich czterem księżom w 1988 r. Tym samym ściągnął na siebie ekskomunikę i działał od tej pory na własną rękę. Bractwo Piusa X od początku charakteryzowało się niechęcią do Żydów, których – oprócz dyżurnych masonów – winiono za wszelkie zło tego świata i podejrzewano o dobre relacje z Szatanem. Wśród nielegalnie wyświęconych (z punktu widzenia Watykanu) biskupów był m.in. Brytyjczyk Richard Williamson – chorobliwy antysemita i negacjonista Holokaustu. Williamson obarcza Żydów winą za „bogobójstwo” dokonane z premedytacją. „Piłat nigdy nie skazałby Jezusa na śmierć, gdyby żydowscy przywódcy nie pobudzili żydowskiego społeczeństwa, by wołało o jego ukrzyżowanie” – twierdził na swoim blogu. Z rzeczy nowszych i mniej abstrakcyjnych: Williamson twierdził, że żadnych komór gazowych nie było, a w czasie wojny zginęło góra 300 tysięcy Żydów. Przypłacił te dywagacje grzywną. Lefebvre należał do przedsoborowego chowu księży, którzy do Żydów mieli stosunek typowy dla katolicyzmu: pełen podejrzliwości, niechęci, często nienawiści. Odruchowo przypisywano wyznawcom judaizmu winę za zbrodnie, kataklizmy i nieszczęścia.

 

Całość na łamach