Pic na H – NIE

Najnowsza kampania rz─ůdowa: ÔÇ×Murem za polskim wodoremÔÇŁ.

 

Morawiecki od miesi─Öcy opowiada, jak dzi─Öki wodorowi Polska stanie si─Ö europejskim potentatem w dziedzinie niskoemisyjno┼Ťci. Wodorem b─Ödziemy nap─Ödza─ç samochody, poci─ůgi i co tylko si─Ö da. Wykorzystany do wytworzenia energii wod├│r nie wyemituje do ┼Ťrodowiska naturalnego z┼éych substancji, tylko po prostu zamieni si─Ö w wod─Ö.

 

Przez 2 lata rz─ůd opracowywa┼é Polsk─ů Strategi─Ö Wodorow─ů, a nast─Öpnie j─ů przyj─ů┼é i opublikowa┼é. Strategia zak┼éada to, kiedy i ile wodoru b─Ödziemy produkowa─ç, ile powstanie stacji ┼éadowania wodorem, jak b─Ödzie transportowany i dlaczego ruroci─ůgiem. W dokumencie przede wszystkim zapisano, ile pa┼ästwowych instytucji rz─ůd stworzy, ┼╝eby wodorow─ů przysz┼éo┼Ť─ç urzeczywistni─ç. Co oczywi┼Ťcie jest ┼Ťciem─ů, bo instytucjonalne nowotwory pisowskiego pa┼ästwa nie s─ů po to, ┼╝eby co┼Ť stworzy─ç, ale ┼╝eby przejada─ç kas─Ö z bud┼╝etu.

Przez 6 lat mieli┼Ťmy kilka plan├│w i strategii, z kt├│rych najbardziej reklamowana by┼éa bajka zatytu┼éowana Strategi─ů na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zak┼éada┼éa zbudowanie 100 tys. tanich mieszka┼ä, wyprodukowanie miliona elektrycznych aut i zapanowanie 25-procentowej stopy inwestycji w PKB. Samochod├│w na baterie mamy bodaj 33 tysi─ůce. Pisowskich mieszka┼ä kilka tysi─Öcy i to wcale nie tanich, za┼Ť inwestycje w PKB stanowi─ů nieca┼ée 17 proc. – najmniej od pocz─ůtku lat 90.

Nie wypali┼éy takie zapowiedzi jak wzrost do 1,7 proc. PKB wydatk├│w na badania i rozw├│j naukowy. W Unii Europejskiej ┼Ťredni odczyt tego wska┼║nika to 2,2 proc. Polska premiera Morawieckiego mo┼╝e si─Ö pochwali─ç ledwie 1,3 proc.

Do jakiejkolwiek obietnicy gospodarczej Morawieckiego si─Ö dotkniemy, efekty s─ů mizerne albo nie ma ich wcale. Gdzie skutki takich program├│w jak Batory, ┼╗wirko i Wigura, czy Luxtorpeda, kt├│re mia┼éy nas przenie┼Ť─ç do komunikacyjnego raju technologicznego? Odpowiedzie─ç na to pytanie mog─ů jedynie specjalnie powo┼éane jednostki odpowiedzialne za wdra┼╝anie tych program├│w. Przez kilka lat da┼éy one zarobi─ç zatrudnionym w nich ludziom ca┼ékiem przyzwoite pieni─ůdze, ale post─Öpu z tego nie ma ani na milimetr.

 

Rz─ůd opowiada, ┼╝e wodoru mamy wok├│┼é w choler─Ö, ┼╝e w jego produkcji jeste┼Ťmy na trzecim miejscu w Europie, wytwarzamy go rocznie oko┼éo miliona ton, czyli prawie 15 proc. europejskiego zapotrzebowania. ┼╗aden z ministr├│w nie wspomina jednak, ┼╝e wodoru nie pozyskuje si─Ö, t┼éuk─ůc m┼éotkiem kropel wody. Ba, w Polsce z wody nie wytwarzamy go niemal wcale. Wymaga┼éoby to elektrolizy, czyli pod┼é─ůczenia do wody wielkiego pr─ůdu, przez co wod├│r by┼éby bardzo drogi. Wytwarza si─Ö go taniej, poprzez wiele zabieg├│w fizykochemicznych na w─Öglu. To te┼╝ wymaga w choler─Ö energii, ale mniej ni┼╝ elektroliza.

Produkcja wodoru z w─Ögla jest nieekologiczna, bo zostawia to, z czym cywilizowany ┼Ťwiat chce zrobi─ç porz─ůdek, czyli ┼Ťlad w─Öglowy w postaci CO2. Wod├│r wytworzony polskimi sposobami truje wi─Öc atmosfer─Ö du┼╝o, du┼╝o bardziej ni┼╝ j─ů chroni. Policzono, ┼╝e pozyskiwany w ten spos├│b wod├│r wprowadzi do atmosfery 1,5 razu dwutlenku w─Ögla wi─Öcej ni┼╝ rury wydechowe samochod├│w nap─Ödzanych rop─ů i benzyn─ů zast─ůpionych samochodami o nap─Ödzie wodorowym.

Koszt wyprodukowania wodoru z wykorzystaniem energii powsta┼éej w wyniku spalania w─Ögla b─Ödzie coraz wy┼╝szy, bo ceny uprawnie┼ä do palenia w─Öglem id─ů w g├│r─Ö i – wbrew zakl─Öciom PiS ÔÇô i┼Ť─ç w g├│r─Ö b─Öd─ů.

Produkowany w Polsce wod├│r w nomenklaturze bran┼╝owej nosi miano wodoru czarnego. Niedobrego. Wod├│r dobry to wod├│r r├│┼╝owy, wytwarzany z elektrolizy wody pr─ůdem z elektrowni atomowej. Dobry jest te┼╝ wod├│r ┼╝├│┼éty, na kt├│rego wytwarzanie przeznacza si─Ö pr─ůd z paneli fotowoltaicznych. R├│wnie dobre notowania ma wod├│r zielony ÔÇô z pr─ůdu z elektrowni wodnych lub wiatrowych.

Polska energetyka w─Öglem stoi i przez najbli┼╝sze dziesi─Öciolecia to si─Ö nie zmieni. Dlatego polski wod├│r nie ma szans. Zar├│wno z ekonomicznego, jak i ekologicznego punktu widzenia.

 

Ca┼éo┼Ť─ç na ┼éamach