Taki malusie艅ki – NIE

艢wi臋ty m臋czennik bez 偶yciorysu.

 

Informacja dla Niemc贸w: Niebo jest polskie, bo na li艣cie 艣wi臋tych i beatyfikowanych Polak贸w jest co niemiara, a w艣r贸d nich atleta Pana Boga, czyli Jan Pawe艂 II.

Wiadomo艣膰 dla Brukseli organizuj膮cej gejowskie party z udzia艂em w臋gierskich patriot贸w: Niebo b臋dzie jeszcze bardziej bia艂o-czerwone, bo w kolejce po aureol臋 czeka pi臋ciuset naszych, a o tak d艂ugim ogonku zgni艂y Zach贸d mo偶e jedynie pomarzy膰. Zamiast straszy膰 sankcjami Unia Europejska powinna wi臋c pa艣膰 przed Polsk膮 na kolana, zw艂aszcza 偶e w艣r贸d oczekuj膮cych na 艣wi臋to艣膰 s膮 nie tylko ojciec Tadeusz Rydzyk i inni do艣膰 dawno narodzeni m臋czennicy medialni, ale tak偶e m臋czennik jeszcze nienarodzony. 艢wiat b臋dzie si臋 modli艂 nie tylko do najwi臋kszego z rodu S艂owian, ale r贸wnie偶 do polskiego p艂odu, bo na wniosek archidiecezji przemyskiej p艂贸d w艂膮czono do procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulm贸w. To pierwszy przypadek w historii, 偶eby kandydat na o艂tarze mia艂 tak skromne CV, a w艂a艣ciwie nie mia艂 go wcale.

 

Opowie艣膰 o heroizmie J贸zefa i Wiktorii Ulm贸w jest wa偶nym kawa艂kiem polityki historycznej dobrej zmiany. S艂odko-krwawe story ma dowodzi膰 martyrologii Polak贸w mordowanych za pomaganie starozakonnym w czasie II wojny 艣wiatowej, czyli uprzytamnia膰 wrogom Rzeczpospolitej, 偶e ta艅cz膮 z narodem wybranym, za艣 takie za艂o偶enie sprawia, 偶e w opowie艣ci nie chodzi o bzdety typu wierno艣膰 prawdzie, tylko o wyd藕wi臋k propagandowy. Fakt jest taki, 偶e 24 marca 1944 r. w Markowej, w podkarpackiej wiosce, Ulm贸w w liczbie o艣miorga i o艣mioro ukrywanych przez nich 呕yd贸w rozstrzelali niemieccy 偶andarmi.

Oprawcy nakazali s膮siadom, aby zw艂oki zakopali we wsp贸lnym dole, lecz s膮siedzi poprosili, 偶eby cia艂 izraelit贸w nie miesza膰 z polskimi i hitlerowcy pro艣b臋 potraktowali ze zrozumieniem. 5 dni p贸藕niej noc膮 mieszka艅cy Markowej wykopali z ziemi rodzin臋 Ulm贸w i cia艂a umie艣cili w przytarganych przez siebie trumnach. Ekshumacj臋 przeprowadza艂o 5 os贸b. Jedna zezna po wojnie, 偶e 鈥瀦 narz膮d贸w rodnych Wiktorii Ulm wystawa艂a g艂贸wka i pier艣 dziecka鈥. Z narz膮d贸w rodnych wystawa艂 pierwszy w historii 艣wiata nienarodzony kandydat do 艣wi臋to艣ci, co jednak okaza艂o si臋 dopiero w roku 2003; wtedy to rozpocz膮艂 si臋 trwaj膮cy do dzi艣 proces beatyfikacyjny rodziny Ulm贸w.

 

Post臋powanie kanonizacyjne pocz膮tkowo dotyczy艂o rodziny licz膮cej 8 os贸b, czyli Wiktorii i J贸zefa oraz sze艣ciorga ich dzieci, wkr贸tce jednak b艂膮d naprawiono i na podstawie relacji uczestnika nocnej ekshumacji dopisano bezimienne i nienarodzone dziecko nr 7. Od tego czasu prowadz膮ca badania na szczeblu krajowym archidiecezja przemyska konsekwentnie lansuje wersj臋, 偶e rodzina Ulm贸w by艂a modelu 2+7, podkre艣laj膮c, i偶 鈥瀌ziecko nienarodzone, zabite przed narodzeniem, zmierza na o艂tarze z ca艂膮 swoj膮 rodzin膮, bo by艂o cz艂owiekiem od pocz臋cia i ponios艂o 艣mier膰 m臋cze艅sk膮鈥.

Do p艂odu mo偶na ju偶 teraz wznosi膰 mod艂y – kuria przemyska opublikowa艂a tre艣膰 stosownej modlitwy z adnotacj膮, 偶e je艣li dzi臋ki wstawiennictwu nienarodzonego dojdzie do 艂aski, czyli np. s膮siadowi zdechnie krowa, natychmiast nale偶y o tym zameldowa膰. Po to, aby opis cudu dopom贸g艂 p艂odowi w uzyskaniu aureoli, bo Watykan owszem, zgodzi艂 si臋 na zbadanie jego 艣wi臋to艣ci, ale ostateczny werdykt jeszcze nie zapad艂.

Cho膰 z drugiej strony nie wiadomo, czy cud dokonany przez p艂贸d b臋dzie do beatyfikacji konieczny. W przypadku kardyna艂a Wyszy艅skiego czy Jana Paw艂a II liczne uzdrowienia, wyzwolenia ze szpon贸w na艂og贸w by艂y niezb臋dne, bo 偶aden z nich nie mia艂 tyle szcz臋艣cia, co nienarodzony i w wyj膮tkowych okoliczno艣ciach nie kona艂. Na miano m臋czennika nie zas艂u偶y艂 zatem ani papie偶, ani kardyna艂. Natomiast, jak twierdzi ks. dr Witold Burda, postulator procesu beatyfikacyjnego Ulm贸w, 鈥濲贸zef i Wiktoria oraz ich siedmioro dzieci zgin臋li 艣mierci膮 m臋cze艅sk膮, za艣 m臋czennicy otrzymuj膮 dyspens臋 od wymogu prawa kanonizacyjnego w postaci obligu dokonania cudu鈥.

 

Sprawiedliwymi w艣r贸d narod贸w 艣wiata Ulmowie zostali jednak w formule 2+6 i id膮 na o艂tarze, ale rzecz r贸wnie偶 w tym, 偶eby ca艂y nar贸d polski dosta艂, to na co zas艂u偶y艂. Czyli 偶eby w ca艂o艣ci zosta艂 b艂ogos艂awiony i uznany za nar贸d sprawiedliwych. W tym celu PiS w 2016 r. utworzy艂o Muzeum Polak贸w Ratuj膮cych 呕yd贸w Podczas II Wojny 艢wiatowej. Dzi臋ki plac贸wce ochrzczonej imieniem Ulm贸w wnet okaza艂o si臋, 偶e pejsatym pomaga艂y rzesze rodak贸w ojca Rydzyka, i to najcz臋艣ciej z pobudek altruistycznych, za艣 szmalcownicy stanowili margines i karygodne odst臋pstwo od normy. Pierwszym dyrektorem muzeum zosta艂 doktor historii Mateusz Szpytma, lecz w艂adze szybko dostrzeg艂y jego liczne talenty i zas艂ugi na polu dba艂o艣ci o wizerunek Polski, powierzy艂y mu zatem fuch臋 wiceprezesa Instytutu Pami臋ci Narodowej. Mimo awansu Szpytma jednak nie porzuci艂 Ulm贸w i wci膮偶 jest naczelnym apologet膮 m臋cze艅stwa rodziny. W trakcie organizowanego przez Ko艣ci贸艂 sympozjum 鈥濻艂udzy Bo偶y J贸zef i Wiktoria Ulmowie z dzie膰mi 鈥 艣wiadkowie wiary鈥 pan doktor wyg艂osi艂 referat 鈥濪laczego Ulmowie pomagali 呕ydom skazanym na Zag艂ad臋?鈥. Szpytma zaznacza艂, 偶e cho膰 jako cz艂owiek nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e Ulmowie dzia艂ali z pobudek altruistycznych, to jako naukowiec i historyk nie ma pewno艣ci, jakie motywy im przy艣wieca艂y, 鈥瀊o nie istniej膮 dokumenty lub relacje, kt贸re by definitywnie t臋 kwesti臋 wyja艣nia艂y鈥. Za to 鈥 g艂osi Szpytma – istniej膮 poszlaki wskazuj膮ce na to, 偶e Ulmowie nie dzia艂ali z pobudek merkantylnych.

 

Wed艂ug wiceprezesa IPN poszlak膮 tak膮 jest fakt, 偶e zachowa艂a si臋 Biblia u偶ywana przez J贸zefa Ulma; kto艣 czerwonym kolorem zaznaczy艂 w niej 2 fragmenty: przypowie艣膰 o mi艂osiernym Samarytaninie i kawa艂ek ewangelii wg 艣w. 艁ukasza o tre艣ci: Je艣liby艣cie mi艂owali tylko tych, kt贸rzy was mi艂uj膮, jak膮 by艣cie zap艂at臋 mieli za to?鈥.

Druga poszlaka jest jeszcze mocniejsza: przy 呕ydach zastrzelonych przez Niemc贸w znaleziono z艂ote pier艣cionki, co wed艂ug Szpytmy 鈥瀙okazuje, 偶e Ulmowie nie pobierali od nich wynagrodzenia i ich nie ograbili鈥.

Trzeci argument jest najmocniejszy. J贸zef Ulm by艂 g艂臋boko religijny i dzia艂a艂 w Katolickim Stowarzyszeniu M艂odzie偶y, co zdaniem Szpytmy 鈥瀢yklucza mo偶liwo艣膰 pobierania do 呕yd贸w op艂aty za ukrywanie鈥.

Wygl膮da na to, 偶e naukowcy klasy dr. Szpytmy do sp贸艂ki z parti膮 i ko艣cio艂em szybko zapewni膮 polskim p艂odom nale偶ne im miejsce w historii chrze艣cija艅stwa.