W 艂贸偶ku z pa艅stwem polskim – NIE

Obywatelu: olewaj przepisy covidowe.

Jest w tym kraju kilka naprawd臋 idiotycznych sposob贸w na sprowadzenie na siebie k艂opot贸w. Mo偶na zarejestrowa膰 telewizor i nie p艂aci膰 abonamentu, mo偶na najebanym pojecha膰 na komend臋 sprawdzi膰 stan trze藕wo艣ci. Mo偶na te偶 podejrzewa膰 u siebie koronawirusa i zg艂osi膰 si臋 na kwarantann臋. Przymroczony gor膮czk膮, odwodniony i os艂abiony, postanowi艂em w akcie rozpaczy zachowa膰 si臋 jak porz膮dny obywatel, zaufa膰 pa艅stwu polskiemu i sam zg艂osi膰 si臋 do izolacji, zyskuj膮c w ten spos贸b prawo do darmowego testu. I to by艂 b艂膮d, o czym niniejszym chcia艂bym wszystkich powiadomi膰, jak go unikn膮膰.

 

M贸j dom, moja twierdza

Po trzech dniach niepokoj膮cych objaw贸w postanowi艂em skorzysta膰 z opcji, kt贸r膮 pod koniec marca udost臋pniono na stronach rz膮dowych. Dost臋pny jest tam formularz, kt贸ry zadaje kilka prostych pyta艅 鈥 o kontakt z chorym, choroby wsp贸艂istniej膮ce i objawy. Kwiz wype艂ni艂em uczciwiej ni偶 niejeden pose艂 wype艂nia o艣wiadczenie maj膮tkowe, a strona powiedzia艂a mi, 偶e ryzyko zaka偶enia prawdopodobne jest w chuj, co oznacza艂o automatyczne wystawienie mi skierowania na wymaz. I tu zaczyna si臋 zabawa, bowiem od tego momentu, po zalogowaniu si臋 profilem zaufanym, zosta艂em zes艂any na kwarantann臋 domow膮. Zadzwoni艂 smutny automat, zakaza艂 wychodzi膰 z domu i nakaza艂 zainstalowa膰 aplikacj臋, kt贸ra b臋dzie sprawdza膰, czy dupy nie ruszam cho膰by na krok. Wykonany jeszcze tego samego dnia test okaza艂 si臋 negatywny i po jedenastej wieczorem pojawi艂 si臋 wynik w moim profilu na stronie rz膮dowej. I nic. Magiczne rz膮dowe serwery i algorytmy obs艂uguj膮ce aplikacje dla kwarantannowanych nie zdejmuj膮 obowi膮zku izolacji z automatu, co oznacza, 偶e sta艂em si臋 wi臋藕niem przetrzymywanym bez w艂asnej woli w mieszkaniu, a jego opuszczenie kosztowa膰 mnie mia艂o zgodnie z przesy艂anymi gro藕bami do 30 tys. z艂. Sta艂em si臋 jednocze艣nie niewykrytym, cho膰 zg艂oszonym chorym i kwarantannowanym, mimo negatywnego wyniku testu. Dlaczego? Bo po ponad roku pandemii rz膮dowy system izolacji i kierowania na testy to burdel i chaos, jakich ma艂o.

 

Wolno膰, Tomku, w swoim domku

Jest wiecz贸r, wp贸艂 do dwunastej, w serwisie Pacjent.gov.pl l膮duje informacja, 偶e m贸j test okaza艂 si臋 negatywny, a nad nim wielki napis, 偶e przebywam na kwarantannie. Id臋 spa膰, rano pewnie wszystko samo si臋 naprawi鈥 Oczywi艣cie, 偶e rano wszystko jest po staremu, a ja jestem chory, chc臋 i艣膰 po leki i do lekarza. Aplikacja rz膮dowa sprawdza mnie od rana, czy siedz臋 na dupie w domu, a ja na dole strony, gdzie jest wielki czerwony napis, 偶e jestem uwi臋ziony, widz臋 numer na Telefoniczn膮 Informacj臋 Pacjenta. Dzwoni臋 i po p贸艂 godziny odbijania si臋 od jednego konsultanta do drugiego dowiaduj臋 si臋, 偶e pan widzi, 偶e mam kwarantann臋, widzi, 偶e mam negatywny wynik i pan nie mo偶e nic z tym zrobi膰. Mam czeka膰, mo偶e kto艣 do mnie zadzwoni. Roz艂膮czam si臋 i wyzywam go po zako艅czonej rozmowie. Dzwoni臋 na infolini臋 aplikacji, to ona przecie偶 mnie pilnuje. 鈥濶ie, prosz臋 pana, nie pomo偶emy鈥. Jest po sz贸stej wiexzorem, nic ju偶 dzi艣 nie za艂atwi臋. Mija doba, nazajutrz dzwoni臋 jeszcze raz na pierwszy numer, ju偶 wkurwiony, w akcie rozpaczy gro偶臋, 偶e zadzwoni臋 na policj臋, bo jestem bezpodstawnie przetrzymywany w mieszkaniu bez mojej woli. Pani si臋 艣mieje i prze艂膮cza mnie do Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, gdzie dzwoni m贸j telefon, ale nikt nie odbiera. Tu dygresja, bo pani poinformowa艂a mnie, 偶e skoro mam negatywny wynik, to mog臋 usun膮膰 aplikacj臋 i wyj艣膰 z domu, tylko nie zostan臋 przyj臋ty u lekarza. Bardzo si臋 ucieszy艂em, bo je艣li ju偶 chcia艂em wyj艣膰 tego dnia z domu, to tylko do lekarza. Dzwoni臋 wi臋c sam do Inspektora Sanitarnego, a tam kto艣 ka偶e mi zadzwoni膰 jeszcze raz na infolini臋 i wciska膰 zero, a偶 si臋 kto艣 odezwie. Dzwoni臋 i rzeczywi艣cie kto艣 si臋 odzywa. Kto艣, kto m贸wi, 偶e wy艣le wniosek do sanepidu o zdj臋cie ze mnie izolacji. Po godzinie oddzwoniono do mnie, 偶e kwarantanna zosta艂a zdj臋ta. Jestem wolny, mog臋 wyj艣膰 z domu.

 

Wolno艣膰 kocham i rozumiem

Zwolniony z kwarantanny domu jednak nie opu艣ci艂em, bo moje objawy si臋 nasili艂y, a w 贸smej i dziewi膮tej dobie spadki saturacji w艂a艣ciwie potwierdzi艂y zawirusowanie chi艅skim ustrojstwem. Wolno艣膰 przysz艂a za wcze艣nie i niezas艂u偶enie. Uda艂o mi si臋 bowiem wykona膰 test za szybko, przez co wymaz okaza艂 si臋 prawdopodobnie fa艂szywie negatywny. Dlaczego? Bo mi, kurwa, nikt nie powiedzia艂, kiedy wymaz ten mam zrobi膰. Strona rz膮dowa kwalifikuj膮ca mnie do badania nie pyta艂a, od kiedy mam objawy i w kt贸rej dobie powinienem wykona膰 test. Czuj膮c si臋 藕le, postanowi艂em znale藕膰 najbli偶szy punkt i test wykona膰 od razu, co okaza艂o si臋 moimi wrotami do wolno艣ci. Ja z niej w akcie lito艣ci dla reszty spo艂ecze艅stwa nie skorzysta艂em, ale tak skonstruowany system to narz臋dzie, kt贸re nawet nie艣wiadomie obej艣膰 mo偶e byle redaktorzyna. Powinienem zatem wykona膰 kolejny test? By膰 mo偶e, ale moja kwarantanna liczona by by艂a od nowa, a 偶e jestem ju偶 zupe艂nie zdrowy, sp臋dzi艂bym gratisowy tydzie艅 w mieszkaniu, robi膮c sobie zdj臋cia, machaj膮c policji z okna i podrzucaj膮c 艣mieci s膮siadom na balkon.

System izolacji chorych i podejrzanych o zaka偶enie wci膮偶, mimo kilkunastu miesi臋cy pandemii, jest zerojedynkowy.

To k艂opot. Bo jego funkcjonowanie zniech臋ca, wr臋cz odpycha od post臋powania zgodnie z zaleceniami organ贸w pa艅stwowych.

Bo jest sprzeczny 鈥 zakazuje wyj艣cia z domu i zaleca wyj艣cie na test w czasie, gdy aplikacja sprawdza, gdzie chory jest i grozi mu surowymi karami. Bo pozwala choremu obej艣膰 kwarantann臋, a zdrowemu nakazuje pozostawanie w domu, co wi臋cej, potrafi to robi膰 jednocze艣nie. Bo nie wskazuje, kiedy wykona膰 test i jak zrobi膰 to bez nara偶ania si臋 na wizyt臋 policji. Bo chorym niecovidowo, ju偶 przetestowanym, utrudnia kontakt z lekarzem. Drogi Polaku, je艣li nie musisz, je艣li Ci臋 nie zes艂ano na kwarantann臋, je艣li sam chcesz dba膰 o innych i si臋 izolowa膰, je艣li kaszlesz i przyduszasz si臋 w covidowym amoku, nie dzwo艅, nie rejestruj si臋, uwa偶aj. Bo pa艅stwo polskie nie tylko po艂o偶y Ci臋 do 艂贸偶ka, ale tak偶e w nim ostro wyrucha.