Walka klasowa o pi艂臋 – NIE

Kr贸tka rozprawa mi臋dzy panem a chamem, czyli Wersal sko艅czy艂 si臋 definitywnie.

Piotr A.-S. herbu Jelita jest posiadaczem tytu艂贸w hrabiego i profesora. Wynalaz艂 detektor pedofilii i urz膮dzenie zapobiegaj膮ce powstawaniu zespo艂u stresu pourazowego i tylko niedopatrzenie urz臋dnik贸w oraz 偶ydowski spisek sprawi艂y, 偶e ustrojstw nie kupi艂y resorty sprawiedliwo艣ci i obrony.

Zygmunt R. nie posiada herbu ani 偶adnego tytu艂u, nie ma na koncie skromnych cho膰by wynalazk贸w i Ziobro z B艂aszczakiem nawet gdyby bardzo chcieli, nie mieliby czego od niego kupi膰.

Mimo tak kolosalnych r贸偶nic szlachcica i kmiota po艂膮czy艂a przyja藕艅 oparta na akceptacji r贸l przypisanych im przez histori臋, co szczeg贸lnego zaparcia wymaga艂o od Zygmunta R., co tu kry膰 – wykonuj膮cego na rzecz Piotra A.-S. prace, kt贸rymi szlachetnie urodzeni nie zwykli sobie brudzi膰 r膮k.

***

Gdy hrabia naby艂 dzia艂k臋 rekreacyjn膮 zaro艣ni臋t膮 niczym 艂ono damy niegolonej od narodzin i rzek艂: 鈥瀂ygmuncie drogi, wykarczuj m膮 posiad艂o艣膰, prosz臋, a hojnie ci臋 wynagrodz臋鈥, wr臋czaj膮c przyjacielowi pi艂臋 spalinow膮 marki Husqvarna, wydawa艂o si臋, 偶e to nihil novi sub sole. Zygmunt bez s艂owa zabra艂 si臋 bowiem do roboty i nic nie wskazywa艂o na to, 偶e ma ochot臋 na rewolucj臋, cho膰, jak si臋 okaza艂o, hrabia m贸wi膮c o hojnym wynagrodzeniu, mia艂 na my艣li marne 150 z艂.

Pi艂a, cho膰 klasy premium, nie wytrzyma艂a napi臋膰 klasowych i p臋k艂 艂a艅cuch, co sk艂oni艂o przedstawiciela klasy wy偶szej do poczynienia uwagi w postaci: 鈥濧ch, ty m贸j pastuszku, bozia w rozum niespecjalnie ci臋 wyposa偶y艂a鈥. Zygmunt w przesz艂o艣ci po wielokro膰 wys艂uchiwa艂 podobnych fraz i nie buntowa艂 si臋, wychodz膮c z za艂o偶enia, 偶e dzi臋ki temu mo偶e si臋 cieszy膰 przyja藕ni膮 wielmo偶y. Ale po dobrej zmianie pocz膮艂 aspirowa膰 do klasy 艣redniej, a w g艂owie hucza艂 mu prezes Kaczy艅ski, g艂osz膮cy, i偶 trzeba zbudowa膰 now膮 elit臋, gdy偶 鈥瀞tara stworzona przez postkomunist贸w i neolibera艂贸w w celu szerzenia darwinizmu spo艂ecznego przechodzi do lamusa鈥.

Na Piotra A.-S., dorodnego reprezentanta starej i zwyrodnia艂ej elity, Zygmunt R. patrzy艂 ze s艂abn膮cym podziwem. Gdy hrabia mu dosra艂, nazywaj膮c pastuszkiem, splun膮艂 i wraz z pi艂膮 spalinow膮 marki Husqvarna opu艣ci艂 dzia艂k臋 w poczuciu przynale偶no艣ci do klasy 艣redniej, a mo偶e nawet do formowanej przez naczelnika pa艅stwa nowej elity.

***

Stosunki pomi臋dzy chamem a panem zosta艂y zerwane, je艣li nie liczy膰 obfitej korespondencji mailowej.

鈥濸o raz ostatni przypominam, 偶e ma by膰 zabrana ode mnie pi艂a motorowa, kt贸ra sk艂adowana jest u mnie i mi zawadza, r贸wnocze艣nie zobowi膮zuj臋 do zap艂acenia mi nale偶no艣ci za wykonan膮 prac臋, kt贸r膮 wykona艂em w ramach przys艂ugi przyjacielskiej. W przypadku nie odebrania pi艂y do ko艅ca tygodnia zostanie ona sprzedana, a warto艣膰 uzyskana zostanie zaliczona jako nale偶no艣膰 za wykonan膮 przys艂ug臋 i nale偶no艣膰 za sk艂adowanie u mnie sprz臋tu鈥 鈥 napisa艂 do hrabiego Zygmunt R., zaznaczaj膮c, 偶e czyni to 鈥瀊ez szacunku鈥 wobec adresata. (W tym i w nast臋pnych cytatach sk艂adnia i interpunkcja oryginalne).

鈥濱 tak trzeba zrobi膰. Sprzeda膰. Odk膮d to niewykonana us艂uga i zniszczenie sprz臋tu jest przyjacielsk膮 przys艂ug膮. Nie przypominam sobie, 偶ebym Pana uwa偶a艂 za przyjaciela. Niech zrealizuje Pan zamiary sprzedania pi艂y i zaliczenia tego na poczet wyimaginowanego w pa艅skiej chorej wyobra藕ni d艂ugu. To mi u艂atwi rozwi膮zanie konfliktu鈥 鈥 lodowato odpowiedzia艂 鈥瀙rof. dr hab. Piotr hrabia A.-S.鈥.

Nieco p贸藕niej szlachcic wykaza艂 wol臋 mi臋dzyklasowego pojednania. 鈥濲utro mam przes艂uchanie w Komisariacie Policji w sprawie przyw艂aszczenia pi艂y. Doniesienie o zaistnia艂ym przest臋pstwie mo偶e by膰 wycofane w wypadku jej zwrotu przed przes艂uchaniem鈥 鈥 zaproponowa艂.

Zygmunt R. propozycj臋 wynio艣le odrzuci艂, pisz膮c: 鈥濵o偶esz mnie cmokn膮膰鈥.

鈥濶o to ci臋 cmokn臋, obszczymurku鈥 鈥 odparowa艂 profesor.

 

Ca艂o艣膰 na 艂amach