Wiater halny – NIE

Zmar┼é Tomasz Wiater. Napisa─ç, ┼╝e to najwybitniejszy rysownik w dziejach naszej redakcji i naszego pisma, to nie napisa─ç nic. Wiater nie tyle tworzy┼é tygodnik ÔÇ×NIEÔÇŁ, ile by┼é tygodnikiem. Zwi─ůzany z ÔÇ×NIEÔÇŁ praktycznie od pocz─ůtku, przez prawie 30 lat wyznacza┼é lini─Ö satyryczn─ů pisma. Jego rysunki, z┼éo┼╝one z jednego lub dw├│ch dymk├│w, cz─Östo o wiele dosadniej punktowa┼éy polityk├│w, przywary Polak├│w i afery gospodarcze, ni┼╝ teksty, nad kt├│rymi pocili┼Ťmy si─Ö tygodniami.

Po co by┼é mu w ┼╝yciu tygodnik ÔÇ×NIEÔÇŁ, nie mamy poj─Öcia. Jako dyplomowany rze┼║biarz kosi┼é szmal i ┼Ťwiatow─ů s┼éaw─Ö. By┼é stypendyst─ů ministra kultury i sztuki, Fundacji Batorego, a nawet rz─ůdu Francji. Wyk┼éada┼é w ├ëcole Nationale Sup├ęrieure des Beaux-Arts w Pary┼╝u i na warszawskiej Akademii Sztuk Pi─Öknych. Cho─ç jego p├│┼éki ugina┼éy si─Ö od nagr├│d, podchodzi┼é do tego tak jak do ┼╝ycia ÔÇô ironicznie.

ÔÇô Kurwa, nie rozumiem ÔÇô zastanawia┼é si─Ö w 2009 r., gdy jego rze┼║b─Ö, stoj─ůc─ů tu┼╝ obok warszawskiej Rotundy, okrzykni─Öto w jakim┼Ť konkursie ÔÇ×najsympatyczniejsz─ůÔÇŁ. ÔÇô Co to ma w og├│le znaczy─ç ÔÇ×najsympatyczniejszaÔÇŁ? Obrazi─ç mnie chcieli?

Przez lata sp─Ödzone w ÔÇ×NIEÔÇŁ stworzy┼é ok. 20 tys. rysunk├│w. Nie by┼éo roku, ┼╝eby nie zgarn─ů┼é jakiej┼Ť wa┼╝nej krajowej lub mi─Ödzynarodowej nagrody: od legnickich Satyrykon├│w po ┼Ťwiatowe biennale w krajach arabskich. Inni pyszniliby si─Ö tym, a on tylko zaci─ůga┼é si─Ö papierosem i dalej tworzy┼é, psiocz─ůc na wysychaj─ůce flamastry.

Nigdy nie zaprzedał się mamonie.

Bezustannie i z zajad┼éo┼Ťci─ů atakowa┼é Ko┼Ťci├│┼é i polsk─ů g┼éupot─Ö, cho─ç gdyby z┼éagodnia┼é, publikowano by jego rysunki tak┼╝e w pismach g┼é├│wnego nurtu. A kto wie ÔÇô mo┼╝e nawet zareklamowa┼éby bank.

Ka┼╝dy poniedzia┼éek w redakcji zaczynali┼Ťmy od tego, ┼╝e siadali┼Ťmy grup─ů nad przys┼éanymi przez niego propozycjami i zanosili┼Ťmy si─Ö ┼Ťmiechem. Bywa┼éo, ┼╝e najtwardsi z twardych potulnieli i deklarowali: – Tego nie mo┼╝emy da─ç. Za mocneÔÇŁ.

Najbli┼╝szy poniedzia┼éek i ka┼╝dy nast─Öpny b─Öd─ů ju┼╝ inne. Jakie? Nie wiemy.

Zdawa┼éo si─Ö, ┼╝e jako zesp├│┼é tworz─ůcy ÔÇ×NIEÔÇŁ przejdziemy przez pandemi─Ö koronawirusa such─ů stop─ů. Jeszcze kilka dni temu pytali┼Ťmy Tomka, co odda do najnowszego numeru. Chwil─Ö p├│┼║niej ┼║le si─Ö poczu┼é, trafi┼é do szpitala, nast─Öpnie pod respirator i ju┼╝ si─Ö nie obudzi┼é.

Jeste┼Ťmy przekonani, ┼╝e dzi┼Ť najg┼éo┼Ťniej ┼Ťmia┼éby si─Ö ze swojej ┼Ťmierci i od r─Öki stworzy┼é na ten temat ze 20 zabawnych rysunk├│w.

Tomku, trudno si─Ö to pisze ze ┼ézami w oczach ÔÇô ale ┼╝egnaj. M├│wi┼ée┼Ť, ┼╝e Boga nie ma. Ale s─ů twoje rysunki. I zostan─ů.

 

REDAKCJA